Kariera Menedżera
przywróc hasło
Zarejestruj się »
Wyszukiwanie zaawansowane »
  • Planowanie kariery
  • Umiejętności miękkie
  • Edukacja i rozwój
  • Ludzie sukcesu

  • Poszukiwanie pracy
  • Kariera 45+
  • Awans i zmiany
  • Wynagrodzenia
  • Umowy i kontrakty
  • Twoje prawa
  • AlterPraca

  • Inteligencja emocjonalna
  • Zarządzanie zespołem
  • Budowanie relacji
  • Przywództwo
  • Mobbing i dyskryminacja
  • Organizacja pracy
  • Umiejętności sprzedażowe

  • Psychotesty
  • MBA
  • Szkolenia
  • Coaching
  • Przywództwo
  • Komunikacja interpersonalna
  • Komunikacja formalna
  • Innowacyjność i myślenie
  • Efektywność i zarządzanie czasem
  • Książki dla menedżerów

  • Ścieżki kariery menedżerów
  • Najważniejsza decyzja w mojej karierze
  • Pierwsza praca
  • Galeria Chwały
  • Nasi autorzy i eksperci
  • Słownik stanowisk
  • Ekspert radzi
  • Usługi dla menedżerów
  • Kto jest kim?
  • Więcej działów
  • Co teraz robi...
  • Kobiety w zarządach
  • Kobiety w mediach
  • Kobiety w reklamie
  • Liderzy funduszy
  • Liderzy polskiej bankowości
  • Liderzy w ubezpieczeniach

Ekspert radzi

Strona główna » Ekspert radzi » Joanna Mikołajczak

następny
powrót do listy

Joanna Mikołajczak

Joanna Mikołajczak

  • Nazwa firmy: PerForm
  • Stanowisko: Partner Zarządzający w firmie doradczej PerForm
  • Specjalizacja: rozwój kompetencji

  • Zobacz CV eksperta
Czekają Cię zmiany lub sam ich poszukujesz...
Chcesz działać skuteczniej, lepiej, inaczej...
Jesteś w nowej sytuacji życiowej lub zawodowej...
Nie wiesz od czego zacząć...

Odpowiedzi eksperta (kliknij w pytanie)

Pani Joanno, czy zauwazyla Pani, ze w sytuacji kryzysu przelozeni centralizuja uprawnienia?Dlaczego przelozeni nie potrafia zarzadzac zespolem w sytuajci kryzysu?brak doswiadczenia czy przekonanie, ze 'pracownik' to ich 'wlasnosc'. W ogole mam wrazenie (wlasna firma, rozmowy z innymi), ze przelozeni nie potrafia komunikowac zmian, nowej sytuacji, nowego sposobu dzialania. Agnieszka I.

Kryzys charakteryzuje się niepewnością i przekłada na zachowania uważane za "bardziej bezpieczne". Będziemy mieli w naturalny sposób tendencję do obrony własnego punktu widzenia, umacniania swojej pozycji, udowadniania, że jesteśmy dla organizacji potrzebni (ochrona miejsca pracy). Każde zachowanie związane z ryzykiem będzie raczej zastępowane zachowaniem znanym. Im mocniej jesteśmy niepewni, tym bardziej będziemy centralizować, usztywniać, trzymać się kurczowo tego co znane, choć oczywiście niekoniecznie lepsze. W efekcie w firmie w czasach niepewnych jest mniej innowacji (bo testowanie i nowości to ryzyko), usztywnianie procedur (zamiast uelastyczniania) i ochrona swojej pozycji (zamiast nastawienia na wspólne poszukiwanie rozwiązań). Natomiast, jak pokazuje doświadczenie, firmy, które najlepiej radzą sobie w kryzysie to te, które działają dokładnie odwrotnie. Dlatego też w czasach kryzysu tak istotni są prawdziwi liderzy, którzy rozumieją uwarunkowania psychologiczne i potrafią zmobilizować ludzi do wspólnego działania, innowacji, delegują uprawnienia i władzę.

Szanowna Pani, jestem w takim punkcie mojej pracy, ze jak patrze na szefa to ogarnia mnie zdenerwowanie, ale nie wynikajace ze stresu, ale z frustracji, ze ten czlowiek jest moim bezposrednim przelozonym. Nie chce sie rozpisywac, co o nim mysle, dlaczego, poniewaz to nie jest meritum. Zagryzanie zebow juz nie skutkuje. Odejsc? Zrobic sobie przerwe? Dluzej nie zdzierze jego demotywacji i traktowania mnie jak "podaj-przyniesc-pozamiataj', jakbym nie wiedzial co robic, jakbym co dopiero skonczyl studia, a mam juz kilkuletnie doswiadcenie w branzy, i moja dzialania prowadzily do konkretnych efektow. Najgorsze jest to, ze ten stan ma miejsce podczas kryzysu, a wiec ze zwiekszonym problemem znalezienia pracy.Adam

Panie Adamie, frustracja jest bardzo niebezpieczna i dla Pana i dla firmy. Uważam, że w takiej sytuacji za wszelką cenę należy dążyć do rozwiązania sytuacji. Jeśli poprawa relacji z przełożonym nie jest możliwa to być może zmiana pracy jest jedynym rozwiążaniem. Nie wiem w jakiej branży Pan pracuje i na jakim stanowisku, ale kryzysu nie należy utożsamiać z brakiem jakichkolwiek możliwości rozwoju, awansu i zmiany. Wręcz przeciwnie, kryzys może być szansą, bo są firmy, które szukają ludzi odważnych, otwartych i zmotywowanych. Ogłoszeń o pracę ogólnie jest mniej, ale dobrych pracowników szuka się zawsze. Zyczę powodzenia i zachęcam do poszukiwań!

Witam,jak mogłaby Pani doradzic osobie,ktiora jest swiezo po studiach przypuśmy 'stosunków miedzynarodowe',ma licencjat managera-i dyspozycje do wyzszych stanowisk w firmie,jednak firma wymaga kilkuletniego doświadczenia,a młodych studentow zbywa.Jak ta osoba powinna sie zachowac ,aby nie zatrzymac swojego rozwoju,i pracowac w swoim zawodzie? dziękuje,pozdrawiam

Po pierwsze proponuję szukać już pod koniec studiów (przedostatni i ostatni rok) praktyk w firmach i instytucjach. Jeśli chodzi o stosunki międzynarodowe to dobrym pomysłem są instytuty badawcze, które szukają często właśnie studentów do współpracy w projektach europejskich. Coraz więcej firm szuka też studentów na praktyki letnie. Można aplikować bezpośrednio lub też korzystać z biur karier na uczelniach, które posiadają takie informacje i pomagają studentom. Jeżeli ktoś już jest po studiach to proponuję na początek szukać podobnej drogi, zaangażować się do kilku projektów, które dają szybko możliwość zdobyć różnorodne doświadczenia. Coraz więcej firm na rynku szuka obiecujących studentów i chce nawiazać współpracę już na studiach lub zaraz po ich zakończeniu. Zaczęcam do poszukiwania takich firm. W razie trudności zapraszam do mnie (adres email na stronie o mnie) Pozdrawiam.

Witam, sytuacja firmy zmusza mnie do podjęcia decyzji o zwolnieniu 2 pracowników. Ponieważ jest to agencja graficzna, gdzie każdy ma unikalne umiejętności, obsługuje inny wyspecjalizowany program - wybór tych 2 osób jest dla mnie bardzo trudny. Czym się kierować? Jeśli zwolnię tych, których umiejętności są w tej chwili mniej potrzebne niż innych, za chwilę może się okazać, że przyjdzie klient, który będzie potrzebował właśnie tamtych programów. A znaleźć takich ludzi na rynku ponownie jest bardzo trudno. Naszych specjalistów szukaliśmy długo i doszkalaliśmy ich w firmie. Miłosz.

Proponuję najpierw do końca przemyśleć czy zwolnienie tych osób jest konieczne. Należy zadać sobie pytanie czy Pana Firma tych ludzi rzeczywiście będzie w przyszłości potrzebować czy też nie. Jeżeli tak, zachęcam do szukania innych sposobów niż zwolnienie, są rozwiązania elastycznego czasu pracy, zmniejszenia wymiaru etatu, innego podziału pracy pomiędzy pracowników. Pomimo tego, że dla pracownika może to być rozwiązanie mniej stabilne, może okazać się i tak lepsze, niż zwolnienie go w czasie kryzysu, gdzie wiele firm zwalnia i szanse na zatrudnienie maleją. Jeśli jednak okaże się, że absolutnie konieczne jest zwolnienie części zespołu to należy przeprowadzić analizę prowadzonych projektów/procesów i związanych z tym potrzeb kompetencyjnych, aby określić jakich zasobów potrzebujemy najbardziej i jakiego typu procesy/projekty z dużym prawdopodobieństwem będziemy realizować mimo trudnej sytuacji gospodarczej. W sytuacji niestabilnej kluczowe jest szybkie reagowanie na zmieniającą się sytuację oraz takie działanie, aby przy różnym rozwoju wypadków pozostawić sobie możliwości konkurowania na rynku. Firmy zazwyczaj tworzą trzy scenariusze zdarzeń: optymistyczny, pesymistyczny i realistyczny; warto jest do każdego z nich dobrać działania personalne oraz, przede wszystkim, na bieżąco śledzić sytuację i dostosowywać scenariusze. Najtrudniejsze w kryzysie jest to, że nie wiadomo tak naprawdę co się może zdarzyć i dlatego właśnie firmy powinny działać tak, aby nie palić za sobą mostów. Jeżeli już zostanie się z zespołem, który nie jest wystarczający do obsłużenia projektów/ procesów istniejących należy przyjrzeć się projektom i procesom w firmie. Może okazać się, że pewne zadania trzeba ułożyć inaczej, doszkolić innych pracowników, poprzesuwać ich lub wyeliminować pewne elementy dotychczas wykonywanych działań i zastąpić innymi. Praktyka dowodzi, że firmy, które w czasach trudniejszych potrafiły przeorganizować się i zoptymalizować swoje procesy, były dużo lepiej przygotowane na „lepsze czasy” i lepiej konkurowały na rynku. Decyzje o zwolnieniach są zawsze bardzo trudne, ważne jest aby patrzeć długofalowo na firmę i myśleć nie tylko o tym co jest dziś, ale też co będzie jutro.

Mój znajomy pracuje w dużej firmie w dziale IT na stanowisku poniżej swoich kwalifikacji i zdolności. Jego przełożeni są dużo słabsi od niego w kwestiach merytorycznych, ale też organizacyjnie - nie dają sobie rady z ludźmi i procesami. Zaznaczę, że znajomy uważa, że nie ma predyspozycji psychicznych do piastowania kierowniczego stanowiska i nie chce się "przepychać" do góry. Z kolei wszystkie jego merytoryczne inicjatywy giną w otchłani chaosu organizacyjnego firmy i dziwnych układów. Czy w jego sytuacji pozostaje zmienić pracę? Jak rozmawiać z szefem, by mieć szansę realizować dobre pomysły, ale by jednocześnie nie wejść z nim na ścieżkę wojenną, gdy poczuje się zagrożony? Ania.B.

Witam Pani Aniu,
Z tego co Pani pisze wnoszę, że sytuacja utrzymuje się już jakiś czas i zakładam, że w firmie panuje chaos organizacyjny, a prezentowane przez kolegę inicjatywy były do tej pory niezauważane lub odrzucane. Przede wszystkim taka sytuacja nie powinna trwać, ponieważ prowadzi do wzrastającej frustracji, co ani dla samego kolegi, ani dla firmy, w której on pracuje nie jest korzystne. Proponuję najpierw przyjrzeć się bliżej sytuacji „ginących pomysłów” i zdiagnozować na czym naprawdę polega problem. Przedstawię kilka typowych sytuacji:

Sytuacja 1: Kolega ma pomysły, ale sposób prezentacji nie trafia do szefów. Jeżeli jest to kwestia prezentacji i sposobu argumentacji, warto zdiagnozować jakim typem jest przełożony, co go przekonuje (logicznie uporządkowane ciągi przyczynowo-skutkowe, tabelki z liczbami, argumenty typu „będziemy jedyni na rynku, nikt tego nie ma” itp.) Warto obserwować szefa w rozmowie z innymi pracownikami i zwracać uwagę na jakie argumenty reaguje dobrze, a jakie neguje. Potem swój pomysł ubrać w argumentację i zaprezentować w taki sposób jaki trafia w osobowość i preferencje szefa. Zdecydowanie większa będzie szansa na przyjęcie pomysłu.

Sytuacja 2: Szefowie nie zgadzają się z argumentami prezentowanymi przez kolegę, czyli np. kolega twierdzi, że dane rozwiązanie IT będzie wartościowe lub dobrze się sprzeda, a szef twierdzi, że nie. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest przygotowanie syntetycznej analizy kosztów i korzyści rozwiązania, zawierające szacunki dotyczące tego co można zyskać na wdrożeniu i ile to będzie kosztowało. Nie należy zapominać, że należy także policzyć ile będzie kosztowało przejście od sytuacji obecnej do docelowej, a nie wyłącznie szacować stan docelowy. To jest częsty błąd i dlatego wiele projektów bywa w pierwszej fazie niedoszacowanych. Jeżeli jest to drobniejsza sprawa np. jakieś usprawnienie organizacyjne, metodyka jest taka sama: prezentujemy co można zyskać na zmianie, jaki będzie jej koszt (ważne w zmianach organizacyjnych jest uwzględnienie zachowań ludzi, którzy niekoniecznie miękko w każdą zmianę wejdą i może to zająć trochę czasu). W argumentacji przydatne bywa też czasem argumentowanie „co jeśli nie” czyli co się stanie jeśli nie wdrożymy danego rozwiązania. Czasami taka argumentacja, zwłaszcza jeśli dotyczy strat finansowych, czy utraty dobrego pracownika, może przemówić do wyobraźni szefów.

Sytuacja 3: Niewłaściwy kanał komunikacji. Być może kolega ma przekonanie, że przekazuje pomysły, a tak naprawdę nikt nigdy ich nie widział/słyszał? Zginęły np. w poczcie elektronicznej, której szef nie przeczytał... A może zostały zgłoszone na spotkaniu, w trakcie którego omawiany był inny, bardziej emocjonujący temat i pomysł umknął zebranym, a kolega nie ma odwagi albo chęci do niego wracać. Wówczas należy oczywiście dobrać sposób i miejsce przekazywania pomysłów, tak aby dotarł on do właściwej osoby w takim momencie, aby dać sobie szansę na uzyskanie odpowiedzi.

Oczywiście jest jeszcze wiele innych możliwości. Zdiagnozowanie przyczyny problemu jest kluczowe, aby go rozwiązać. Jeżeli diagnoza będzie prowadzić kolegę do miejsca, w którym stwierdzi on, że poprawa nie jest możliwa, lub też w czyimś interesie jest stałe odrzucanie jego pomysłów, proponuję szukać takiej pracy, w której będzie szansa na ich wdrożenie. Lepiej dla Pana i dla Pana nowej firmy :)
 
Drukuj | Wyślij znajomemu


r e k l a m a

Oferty pracy

Praca za granicą

Job Alert

Zamów najnowsze oferty na e-mail
Praca 250+

Linki sponsorowane

  • Linie lotnicze
  • Curriculum Vitae
  • Kariera-Zamów konsultację z Agentem Kariery
  • Praca
  • Portfel menedżera
  • Auto prezesa
Portfel menedżera

Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.

  • Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
  • Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
  • W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Zobacz więcej
Auto prezesa

Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.

  • Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
  • Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
  • Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009

Zobacz więcej

Kursy walut

walutakupnosprzedaż
USD 3,3714 3,4396
EUR 4,2877 4,3743
CHF 3,5701 3,6423
GBP 5,3356 5,4434
SEK 0,4697 0,4791

Praca na JOBS.PL
Personel i Zarządzanie, Infor Praca na Dziennik.pl Rzeczpospolita
  • O nas |
  • Kontakt |
  • Reklama |
  • Biuro prasowe |
  • Partnerzy |
  • Regulamin |
  • Mapa serwisu |
  • Zgłoś błąd |
  • Polityka prywatności |
  • RSS |
  • English
  • na górę strony ^
  • Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro