| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|---|---|
| USD | 3,1604 | 3,2242 |
| EUR | 4,1302 | 4,2136 |
| CHF | 3,4235 | 3,4927 |
| GBP | 4,9857 | 5,0865 |
| SEK | 0,4691 | 0,4785 |
Ścieżki kariery menedżerów
Projekt to podróż, podróż to projekt
Gala Universum Professional's Awards
Gala Universum Professional's Awards
Gala Universum Professional's Awards
Portal KarieraManagera.pl przeprowadził wywiad z Panią Lidią Bagińską jedną z trzech wybitnych osób nagrodzonych w konkursie.
Pani Lidia uzyskała główną nagrodę ufundowaną przez firmę Vestas, travel gift certificate i tytuł Project Manager Roku 2008.
Laureatka konkursu jest założycielem i dyrektorem firmy Eldi, inżynierem oraz menedżerem. Pasjonuje się podróżowaniem, żeglarstwem i fotografią, określa siebie jako humanistkę z umysłem ścisłym.
Jak wyglądała Jej droga do sukcesu oraz jakie pasje motywują Panią Lidię do działania, odpowiedzi na te pytania znajdziecie Państwo w ekskluzywnym wywiadzie…
KM: Dostałaś główną nagrodę i tytuł Project Manager Roku 2008 w konkursie Profesjonalista Roku, zorganizowanym przez Universum Global. Jak się z tym czujesz? Czy to coś zmienia w Twoim życiu?
LB: Bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość, poczułam się doceniona, choć właściwie nic to nie zmienia. A jeszcze bardziej ucieszyła mnie nagroda idealnie dobrana do mojej podróżniczej pasji - travel gift certificate, czyli całkiem przyzwoita kwota na bilety lotnicze. Podczas rozdania nagród podkreśliłam, że pracuje się po to żeby żyć, a nie odwrotnie. A dla mnie życie to podróż. Nieznana, ciekawa, daleka i bliska.
KM: Masz już pomysł jak wykorzystasz nagrodę?
L.B: We wrześniu wybieram się do Peru i Boliwii, a potem – zobaczymy.
KM: Wracając do początku Twojej ścieżki zawodowej, zwykle zaczyna się ona już od wyboru liceum. Czy w Twoim przypadku też tak było? Czy już od początku miałaś wytyczony plan, co do swojej przyszłej kariery i tym kierowałaś się przy wyborze szkoły?
L.B: Planu nie miałam. Zawsze interesowały mnie przedmioty tzw. ścisłe, w szkole podstawowej brałam udział w olimpiadach przedmiotowych i w 3 doszłam do finału: matematycznej, fizycznej i chemicznej… Powstawało Eksperymentalne Liceum Ogólnokształcące i po prostu wiedziałam, że to pomysł dla mnie. I rzeczywiście dostrzeżono mnie już wtedy, zgłoszono do Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci i dwukrotnie dostałam stypendium "naukowe". Szkoła okazała się bardzo dobrą szkołą, pomimo, że to był pierwszy rocznik. Promowano indywidualność i chęć działania. Jeśli ktoś przygotowywał się do olimpiady, czy konkursu, miał "dyspensę" czy okres ochronny na innych przedmiotach. Studia były znacznie mniej elastyczne.
KM: Dlaczego wybrałaś studia na kierunku: elektronika? Przecież kierunków „ścisłych” jest mnóstwo?
L.B: Elektronika to trochę przypadek. Należę do ludzi ciekawych świata, często zadaję pytania dlaczego, po co, jak to działa? Dlatego wybrałam studia na politechnice. Myślałam o architekturze, MELu, tylko ze słabym wzrokiem niełatwo się ślęczy po nocach nad deską kreślarską. Stąd kierunek wymagający więcej myślenia niż kreślenia. Na elektronice większość przedmiotów obieralnych to były przedmioty informatyczne.
Pierwszą pracę podjęłam w firmie komputeryzującej banki, jednakże po półtorarocznej pracy w małej firmie zrozumiałam, że to ja chcę kształtować moją pracę i kierować firmą, czy choćby zespołem. Dlatego kolejny pomysł – studia MBA. Był to dla mnie najtrudniejszy rok. Przede wszystkim język – myślałam, że znam angielski, ale język ekonomiczny to zupełnie inna „chińszczyzna”. Do tego doszło dużo materiału do przeczytania z dnia na dzień. Systematyczność była konieczna, bo profesorowie przyjeżdżali z uczelni partnerskich na tydzień, a pod koniec tygodnia był egzamin. A potem tydzień innego przedmiotu. Dostałam nieźle w kość, mój syn miał wtedy 3 latka, i mimo, że chodził do przedszkola, mama była potrzebna, choćby wieczorem. Dlatego uczyłam się po nocach, byłam niesamowicie zmęczona.
KM: Warto było?
L.B: Zawsze warto się trochę pomęczyć! Rzadko cokolwiek osiąga się leżąc „ do góry kołami” i przełączając kanały... Jeszcze podczas studiów znalazłam idealną dla mnie pracę w Procter & Gamble, jako analityk biznesowy, potem systems manager, project manager. Przez parę lat biegałam do pracy jak na skrzydłach. Mój mąż był zazdrosny. Od początku miałam sporą odpowiedzialność, zajmowałam się systemami informatycznymi w fabryce, magazynie, obsłudze klienta. Potem przyszła koordynacja systemów fabrycznych w Europie Centralnej i Wschodniej. Objeździłam wszystkie fabryki P&G w tym regionie. Bardzo nowoczesne, jak ta na Targówku w Warszawie i biedne, stare, jak w mieście Timisoara w Rumunii, czy w Nowomoskowsku w Rosji. Z upływem czasu dochodziło więcej obowiązków: zarządzanie zespołem pracowników, rekrutacja, szkolenia. Coraz większe budżety. Coraz większe obszary działania. Pod koniec pracy byłam odpowiedzialna za globalne systemy CRM (Consumer Relationship Management), działające zarówno w Azji, jak i w USA. A po odejściu z P&G jestem teraz sama sobie „sterem, żeglarzem, okrętem”.
KM: Co w wykonywanej pracy daje Ci najwięcej satysfakcji?
L.B: Chyba to, że łączę doświadczenie z wielu dziedzin. Zarówno prowadzę projekty, jak i zajmuję się doradztwem i szkolę. Współpracuję z małymi i dużymi. Zastosowanie u moich "małych" klientów procesów, które działały "u dużych", przynosi efekty, które od razu prawie widać. Ale oczywiście nie wszystko działa, np. trudno do małej firmy wprowadzić formalne procesy ocen pracowniczych. Ludzie wolą bardziej bezpośredni feedback i proste przełożenie na zarobki.
Generalnie cieszy mnie praca, chyba przede wszystkim dlatego, że jest niesamowicie różnorodna i dlatego ciekawa. Będąc "na swoim" samodzielnie kształtuję profil mojej działalności. A przy tym mogę też poświęcić czas na działalność społeczną: przez 4 lata byłam "sołtysem" na terenie mojego osiedla.
Na ten sam temat:
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



