Kariera Menedżera
przywróc hasło
Zarejestruj się »
Wyszukiwanie zaawansowane »
  • Planowanie kariery
  • Umiejętności miękkie
  • Edukacja i rozwój
  • Ludzie sukcesu

  • Poszukiwanie pracy
  • Kariera 45+
  • Awans i zmiany
  • Wynagrodzenia
  • Umowy i kontrakty
  • Twoje prawa
  • AlterPraca

  • Inteligencja emocjonalna
  • Zarządzanie zespołem
  • Budowanie relacji
  • Przywództwo
  • Mobbing i dyskryminacja
  • Organizacja pracy
  • Umiejętności sprzedażowe

  • Psychotesty
  • MBA
  • Szkolenia
  • Coaching
  • Przywództwo
  • Komunikacja interpersonalna
  • Komunikacja formalna
  • Innowacyjność i myślenie
  • Efektywność i zarządzanie czasem
  • Książki dla menedżerów

  • Ścieżki kariery menedżerów
  • Najważniejsza decyzja w mojej karierze
  • Pierwsza praca
  • Galeria Chwały
  • Nasi autorzy i eksperci
  • Słownik stanowisk
  • Ekspert radzi
  • Usługi dla menedżerów
  • Kto jest kim?
  • Więcej działów
  • Co teraz robi...
  • Kobiety w zarządach
  • Kobiety w mediach
  • Kobiety w reklamie
  • Liderzy funduszy
  • Liderzy polskiej bankowości
  • Liderzy w ubezpieczeniach

Ścieżki kariery menedżerów

Strona główna » Ludzie sukcesu » Ścieżki kariery menedżerów » Projekt to podróż, podróż to projekt (II)

poprzedni | wróć do listy artykułów | następny
Liczba wyświetleń artykułu: 4715  

Projekt to podróż, podróż to projekt (II)

KarieraManagera.pl
20-05-2009, ostatnia modyfikacja: 20-05-2009
  • a
  • a
  • a
Tagi: menedżer pasje Podróż służbowa sukces
 

KM: Sprawiasz wrażenie jakby podróże były nie tylko Twoją pasją, ale sposobem na życie. Czy sądzisz, że z marzeń i pasji można zbudować swój warsztat pracy? Czy łącząc marzenia i pracę nie traci się sensu pasji?
L.B: Na pewno nie. Po powrocie z Kamerunu spytano mnie czy nie poprowadziłabym grupy w Afryce… czemu nie! Na razie to się nie stało, ale myślę, że ostatni wyjazd 4 osobowy do Indonezji, miał znamiona "prowadzenia grupy". Kiedyś myślałam o życiu z podróży, prowadzeniu wycieczek. Podczas studiów sprawiało mi to ogromną frajdę. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnowałam, dochodząc do wniosku, że wolę to robić dla przyjemności. Tyle, że i tak łączę przyjemność z wykonywanym zawodem. Każdą podróż traktuję jak projekt, a przecież od wielu lat zawodowo działam jako kierownik projektów.

KM: Czyli podróż to projekt?
L.B: Ma cel, zakres, określony czas trwania, budżet... A w ogóle działa to w obie strony: każda podróż jest projektem i każdy projekt to podróż . Zaczynając projekt mam wrażenie, że wyruszam w nieznaną podróż. Z każdym dniem cel staje się bardziej wyraźny i bliższy. Przygotowując się do podróży tak samo jak w projekcie zbieram dane, czytam relacje tych, którzy byli tam przede mną, przeglądam przewodniki, opracowuję plan, przygotowuję budżet.

KM: Biegła znajomość języków obcych na pewno przydaje się nie tylko w Twojej karierze, ale również w realizowaniu Twojej pasji, jaką są podróże. Czy nie zdarzają Ci się problemy językowe?
L.B: Prawie wszędzie, gdzie byłam język angielski, a wcześniej rosyjski jak najbardziej wystarczały. Ale już na przykład planując podróż do Kamerunu nauczyłam się podstaw francuskiego i naprawdę się to przydało. Na północy, w okolicach jeziora Czad, francuski był jedynym językiem w którym mogliśmy się porozumieć, choć oczywiście spora część komunikacji odbywała się na migi. Przez cztery dni jeździliśmy z lokalnym kierowcą, a on angielskiego nie znał. Teraz planując Peru i Boliwię wpisałam sobie jako jedno z zadań naukę hiszpańskiego ;)

KM: Skąd był pomysł Kamerunu?
L.B: Właściwie to był pomysł wyjazdu do Mali... ale do Mali nie doleciałabym za punkty. No i czytając relacje z podróży czy przewodniki o Afryce Zachodniej myśleliśmy o wyjeździe Ghana – Benin - Togo - Burkina Faso. Ale potem „wyszło” mi, że Kamerun może być ciekawszy, to taka „Afryka w pigułce”, nawet reklamuje się hasłem „Cała Afryka w jednym kraju”. W dodatku gdzieś przeczytałam „go before it gets discovered”, więc po prostu trzeba było tam jechać! Od lasów deszczowych i przepięknych plaż obok Gwinei Równikowej do pustyni na północy, którą gnają ciężarówki z Nigerii do Czadu, do tego zwierzaki, góry, niesamowita architektura (a raczej chatki), ciekawe plemiona. Nawet nie zraziły nas zamieszki w N’Djamenie 2 miesiące przed naszym wyjazdem albo krwawe strajki w stolicy Kamerunu Duali miesiąc przed... I pomimo dobrego przygotowania i czujności pierwszego dnia zostaliśmy obrabowani – na szczęście tylko z niewielkiej części pieniędzy, jakoś plecaków z aparatami młodzi dżentelmeni nie zauważyli. Kamerun zadziwił nas wielokrotnie: piliśmy „wodę pałacową” (czyli wino miodowe) u lokalnego króla , uczestniczyliśmy w procesji szlachty odprowadzającej sułtana z meczetu do pałacu przy dźwiękach bębnów i trąbek, gdzie miałam wrażenie, że uczestniczę w mega święcie Trzech Króli, tańczyliśmy z Pigmejami, za butelkę bimbru i worek ryżu dla wioski...

KM: I to wszystko można zorganizować dla małej grupki?
L.B: Można, choć czasem łatwiej zorganizować „autentyczną” ceremonię czy tańce dla większej zorganizowanej grupy, wtedy też to wychodzi taniej. Nas było tylko dwoje. A procesja była normalną, lokalną copiątkową tradycją. Po prostu staraliśmy się nie przeszkadzać.

KM: Czy było coś jeszcze, co było bardzo niezwykłe?
L.B: Właściwie wiele rzeczy było innych... ale jedno zdarzenie dało mi wiele do myślenia. Na samej północy Kamerunu nad jeziorem Czad w malutkiej wiosce na kolację zamówiliśmy ryby z grilla. Były wyśmienite, świeżutkie. Palce lizać. Jedliśmy przy małej żarówce na zewnątrz. Wokół zrobiło się zupełnie ciemno, więc nawet nie miałam świadomości, że mamy towarzystwo. Po skończeniu posiłku, małe czarne łapki dzieciaków w mgnieniu oka rozdrapały resztki, właściwie same ości. I dopiero w ten sposób uświadomiłam sobie, że to prawdziwy głód, prawdziwa bieda. A dzieci są ostatnie w „łańcuchu pokarmowym”. Jedzą, jeśli coś dla nich zostanie.

KM: Wiem, iż jedną z Twoich pasji jest również fotografia. Co, lub kto w takim razie jest Twoim ulubionym obiektem zdjęć?
L.B: Przyroda… jest niesamowita. I dzieciaki. Nawet te najbiedniejsze są zawsze pełne życia!

KM: A czy jest takie miejsce gdzie, nie zważając na nic najbardziej chciałabyś pojechać?
L.B: Nie ma takich miejsc. A może inaczej - jest ich bardzo wiele, jeszcze mam sporo białych plam na mojej mapie. W każdym miejscu można znaleźć coś niezwykłego, coś zadziwiającego, nawet, gdy inni tego nie zauważają.
A swoją drogą chciałabym pojechać znów do Whistler na Olimpiadę 2010. Za symbol tej Olimpiady przyjęto Inukshuk. Jest to rodzaj kamiennej rzeźby, przypominającej postać człowieka. Takie rzeźby tworzyli Inuici, lud północno-zachodnich krańców Kanady. Między innymi służyły jako drogowskazy. Przez otwór w centrum jednej rzeźby-postaci podróżnik mógł zobaczyć następny taki drogowskaz stojący w oddali. Symbol Inukshuk przypomina nam o zaufaniu i zależności od innych ludzi, o wartości przyjaźni oraz o związku ludzi z naturą. Mówi także o tym, że nikt nie jest samotny w swojej podróży, że już kiedyś inni przemierzali tę drogę… To taki symbol z przeszłości, a jednocześnie przewodnik w przyszłość.
KM: I może zakończymy tak trochę filozoficznie?


Lidia Bagińska
Pierwsza ważna decyzja – nauka w eksperymentalnym LX LO - nauczyła ją, że w życiu można wybierać, ale trzeba być przygotowanym na obronę swoich wyborów. Potem były studia na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej ze specjalizacją elektronika jądrowa i medyczna.
Karierę zawodową rozpoczęła w 1992 roku w małej firmie NetLand, gdzie była odpowiedzialna za biuro, sprawy handlowe, a także graficzną stronę projektów okablowania strukturalnego.
Szybko doszła do wniosku, że wiedzę inżynierską należy rozszerzyć o aspekty zarządzania przedsiębiorstwem i ludźmi oraz o znajomość finansów i marketingu – stąd decyzja o studiach International MBA w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej.
W latach 1994-2006 pracowała jako analityk biznesowy i kierownik projektów w dziale systemów zarządzania w Procter & Gamble, z czasem przejmując więcej obowiązków kierowniczych – jako menedżer systemów sprzedaży dla Europy Wschodniej i Krajów Bałtyckich, Service Manager systemów hurtowni danych w naszej strefie czasowej, a następnie menedżer zarządzający systemami CRM dla całego świata. Do jej obowiązków przez wiele lat należało też opracowywanie projektów organizacyjnych oraz rekrutacja i szkolenia nowoprzyjętych pracowników IT w krajach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki.
W roku 2006 założyła firmę doradczo-szkoleniową „Eldi”, w ramach której początkowo prowadziła projekty dofinansowane z funduszy Unii Europejskiej, a teraz kontynuuje działalność doradczą jako niezależny konsultant dla małych oraz dużych firm.
Ukończyła liczne szkolenia z zakresu zarządzania projektami (PMP, PRINCE2), rozwoju osobistego, ISO, konsultantów funduszy UE. Była trenerem w projektach komercyjnych i dofinansowanych ze środków unijnych.
Ostatnio jako kurator otwierała wystawę „Polyester-redesigned” organizowanej przez firmę PERFEKT Sobierajski w Zamku Ujazdowskim.
W latach 1992-1996 zasiadała w prezydium Rady Nadzorczej Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej "Dom".
Zna biegle języki angielski i rosyjski.

W wolnym czasie organizuje samodzielne wyprawy do najdalszych zakątków świata – odwiedziła Birmę, Meksyk, Kamerun, ostatnio Indonezję, w najbliższych planach Peru i Boliwia.
Zajmuje się także fotografią, z pasją żegluje i jeździ na nartach.
W 2006 roku wzięła udział w rejsie jachtem "Syrenka" na Spitsbergen, nominowanym do podróżniczej nagrody Kolosy 2006.
W tym roku będzie „zdawać maturę” wraz z synem Markiem.

 

1 2
Drukuj | Wyślij znajomemu

Na ten sam temat:

  • Projekt to podróż, podróż to projekt

Komentarze

Wszystkie komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz


r e k l a m a

Oferty pracy

Praca za granicą

Job Alert

Zamów najnowsze oferty na e-mail
Praca 250+

Linki sponsorowane

  • Linie lotnicze
  • Curriculum Vitae
  • Kariera-Zamów konsultację z Agentem Kariery
  • Praca
  • Portfel menedżera
  • Auto prezesa
Portfel menedżera

Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.

  • Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
  • Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
  • W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Zobacz więcej
Auto prezesa

Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.

  • Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
  • Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
  • Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009

Zobacz więcej

Kursy walut

walutakupnosprzedaż
USD 3,3663 3,4343
EUR 4,2890 4,3756
CHF 3,5708 3,6430
GBP 5,3180 5,4254
SEK 0,4704 0,4800

Praca na JOBS.PL
Personel i Zarządzanie, Infor Praca na Dziennik.pl Rzeczpospolita
  • O nas |
  • Kontakt |
  • Reklama |
  • Biuro prasowe |
  • Partnerzy |
  • Regulamin |
  • Mapa serwisu |
  • Zgłoś błąd |
  • Polityka prywatności |
  • RSS |
  • English
  • na górę strony ^
  • Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro