| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|---|---|
| USD | 3,3663 | 3,4343 |
| EUR | 4,2890 | 4,3756 |
| CHF | 3,5708 | 3,6430 |
| GBP | 5,3180 | 5,4254 |
| SEK | 0,4704 | 0,4800 |
Awans i zmiany
Informatycy pilnie poszukiwani
Jacek Drabik. Fot. Mariusz Makowski
Dlaczego we Francji opowiada się żarty się o polskich hydraulikach, nie zaś o informatykach? Bo tych ostatnich Francuzi wysoko cenią i chętnie u siebie widzą. Na przykład programiści ComputerLandu pracują w ośrodku w Bordeaux nad jednolitym na cały świat systemem komputerowym dla France Telecom. Ale nie tylko Francja docenia naszych speców od IT. Po uwieńczonej sukcesem współpracy z polskim Raiffeisen Bankiem, specjaliści z Softbanku wdrażają teraz rozwiązania informatyczne dla spółki-matki – Raiffeisen Zentralbank w Austrii.
Polscy informatycy – a wraz z nimi ich firmy – mają szansę na zagraniczną karierę. Przed Polakami otwierają się też coraz szersze możliwości pracy dla informatycznych potentatów – i to niemal bez konieczności ruszania się z domu. Coraz więcej znaczących przedsiębiorstw tej branży zakłada bowiem w Polsce ośrodki badawczo-rozwojowe. Wygrywamy z konkurentami ceną i jakością: wykształcenia i pracy.
Lepsi niż Amerykanie i Azjaci
Światowymi potentatami w świadczeniu usług informatycznych są Indie, Malezja i Chiny. Wydawałoby się, że z krajami o tak wielkiej liczbie ludności nie mamy szans konkurować. Ale np. Indie osiągnęły już w tej branży granice wzrostu. A w dodatku, w światowym centrum outsourcingu IT, indyjskim Bangalurze, przeciętne płace informatyków dochodzą już do ok. 2 tys. dol. miesięcznie, gdy tymczasem w Polsce są o jedną czwartą… niższe.
– Naszym ważnym atutem jest stosunek jakości pracy do jej ceny: polskie zarobki wynoszą średnio jedną czwartą płacy w Europie Zachodniej, przy porównywalnej jakości – mówi Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. – Niebagatelne znaczenie ma także nasze położenie – blisko wielu globalnych firm, mających centrale w Europie.
Polscy specjaliści są tak samo, jeśli nie lepiej wykształceni niż ich zagraniczni koledzy. Co roku studenci naszych uczelni technicznych odnoszą sukcesy na najbardziej prestiżowych konkursach dla programistów. Uniwersytet Warszawski zdobył pierwsze miejsce w międzynarodowym rankingu informatyków TopCoder. Polska prowadzi w tej klasyfikacji zarówno w kategorii indywidualnej, jak i grupowej. Stołeczna uczelnia okazała się lepsza od Massachusetts Institute of Technology, Stanford University oraz California Institute of Technology. Absolutnym liderem w rankingu TopCoder jest Tomasz Czajka, absolwent Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki UW, który już trzy razy z rzędu zostawał laureatem konkursu dla programistów indywidualnych.Ale polska informatyka to nie tylko UW.
W kwietniu 2004 r. srebrny medal na Międzynarodowych Zawodach w Programowaniu Zespołowym w Szanghaju zdobył zespół z Uniwersytetu Wrocławskiego. Studenci z Uniwersytetu Poznańskiego z kolei zajęli pierwsze miejsce w konkursie na najlepszy projekt informatyczny CSIDC ’2004 (Computer Society International Design Competition).
Studenci z Politechniki Poznańskiej odnoszą sukcesy w konkursach Microsoftu, zaś Jan Wróbel z krakowskiej AGH zajął pierwsze miejsce w organizowanych przez IBM zawodach Linux Scholars Challenge.
Kontakty lokalne, kontrakty globalne
Wiedza rodzimych informatyków przekłada się na wysokie pozycje polskich firm w międzynarodowych rankingach. Logotec Engineering Group od dwóch lat zdobywa najbardziej renomowane nagrody i wyróżnienia w światowych konkursach. W grudniu 2004 r. znalazł się na opracowanej przez Microsoft Corporation liście 25 wiodących firm programistycznych świata. Systemy Logotecu pracują w wielu krajach Europy Zachodniej: Niemczech, Szwajcarii, Holandii, Włoszech oraz USA.
ComArch, z kolei, został uznany przez Financial Times za jedną z najbardziej innowacyjnych firm świata w branży informatycznej. Obecny jest na rynkach: rosyjskim, niemieckim, francuskim, brazylijskim, irlandzkim, fińskim, ukraińskim, w Nikaragui oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dostarcza także systemy zarządzania rządowymi sieciami telekomunikacyjno-teleinformatycznymi Departamentowi Informatyki i Telekomunikacji Stanu Waszyngton w USA.
Ale sedno tkwi nie w rankingach. Te można przedstawić jako rekomendację, lecz najpierw trzeba umieć trafić do klienta. Jak mu się zaprezentować? Należy, tak jak ComputerLand czy Softbank, zaczynać na rynku lokalnym, nawiązując współpracę z regionalnymi oddziałami międzynarodowych korporacji.
– Często ci partnerzy lokalni, głodni sukcesu, są w stanie zrobić więcej, lepiej i efektywniej niż wielka międzynarodowa firma informatyczna – podkreśla Leszek Rożdżeński, dyrektor Centrum Outsourcingu ComputerLandu. – Taki gigant po prostu daje do podpisu umowę. Dynamiczna firma lokalna jest w stanie lepiej reagować na oczekiwania. I spełnia je przy jednoczesnym zabezpieczeniu podstawowych interesów swoich i partnera.
Firma lokalna ma zatem szansę zyskać zaufanie wielkich klientów i budować je tak, by móc konkurować na innych rynkach. Dobre doświadczenia ze współpracy często owocują większymi kontraktami. Ich zdobycie zależy w dużym stopniu od klientów lokalnych działów informatyki korporacji. Jeżeli odnoszą sukcesy, jest szansa na rekomendacje w centrali. Można też od razu wygrywać z największymi: walcząc z Hewlett-Packardem i IBM, ComputerLand wygrał kontrakt na świadczenie usług informatycznych dla jednej ze światowych firm paliwowych w siedmiu krajach Europy. Natomiast bydgoski Atos Origin obsługuje sieć informatyczną Philipsa w 24 państwach Starego Kontynentu.
Głównymi konkurentami Polski na europejskim rynku outsourcingu IT są Czechy, Węgry i Słowacja. Tyle że Czechy mają ten sam problem z zasobami co Indie: Dell otworzył tam centrum serwisowe na Europę i zatrudnił kilkaset osób. Kiedy jednak okazało się, że zapotrzebowanie na usługi rośnie i trzeba zwiększyć zatrudnienie, zabrakło kandydatów znających język angielski i mających odpowiednią wiedzę informatyczną. Nic dziwnego: czeskie uczelnie opuszcza rocznie nieco ponad 10 tys. informatyków. Polsce przybywa zaś co roku 30 – 40 tys. absolwentów informatyki i zbliżonych kierunków.
Na ten sam temat:
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



