Kariera Menedżera
przywróc hasło
Zarejestruj się »
Wyszukiwanie zaawansowane »
  • Planowanie kariery
  • Umiejętności miękkie
  • Edukacja i rozwój
  • Ludzie sukcesu

  • Poszukiwanie pracy
  • Kariera 45+
  • Awans i zmiany
  • Wynagrodzenia
  • Umowy i kontrakty
  • Twoje prawa
  • AlterPraca

  • Inteligencja emocjonalna
  • Zarządzanie zespołem
  • Budowanie relacji
  • Przywództwo
  • Mobbing i dyskryminacja
  • Organizacja pracy
  • Umiejętności sprzedażowe

  • Psychotesty
  • MBA
  • Szkolenia
  • Coaching
  • Przywództwo
  • Komunikacja interpersonalna
  • Komunikacja formalna
  • Innowacyjność i myślenie
  • Efektywność i zarządzanie czasem
  • Książki dla menedżerów

  • Ścieżki kariery menedżerów
  • Najważniejsza decyzja w mojej karierze
  • Pierwsza praca
  • Galeria Chwały
  • Nasi autorzy i eksperci
  • Słownik stanowisk
  • Ekspert radzi
  • Usługi dla menedżerów
  • Kto jest kim?
  • Więcej działów
  • Co teraz robi...
  • Kobiety w zarządach
  • Kobiety w mediach
  • Kobiety w reklamie
  • Liderzy funduszy
  • Liderzy polskiej bankowości
  • Liderzy w ubezpieczeniach

Poszukiwanie pracy

Strona główna » Planowanie kariery » Poszukiwanie pracy » Jak działa mózg headhuntera

poprzedni | wróć do listy artykułów | następny
Liczba wyświetleń artykułu: 10071  

Jak działa mózg headhuntera

Maciej Grzegrzółka - 4Direct Search
17-12-2008, ostatnia modyfikacja: 17-12-2008
4Direct Search
  • a
  • a
  • a
Tagi: aplikacja CV headhunter praca rozmowa
 
Zawsze uważałem, że najlepszym sposobem odniesienia sukcesu w negocjacjach jest zrozumienie mechanizmów zachowań i oczekiwań drugiej strony. Jeżeli więc proces rekrutacyjny zdefiniujemy jako proces negocjacji, w której jedną stroną jest osoba rekrutująca, drugą rekrutowana, a wygraną dla osoby rekrutowanej jest uzyskanie stanowiska będącego przedmiotem konkursu to warto zastanowić się jak myśli i czym kieruje się headhunter.
Jak działa mózg headhuntera. Fot. Shutterstock Jak działa mózg headhuntera. Fot. Shutterstock

Zacznijmy od sprawy pozornie najprostszej. Headhunter jest z reguły osoba leniwą (wersja „hard”) lub osobą pracującą w otoczeniu charakteryzującym się nadmiarem informacji ( wersja „poprawna politycznie”). Bez względu jak to nazwiemy faktem jest, że na biurku czy ekranie komputera headhuntera pojawia się codziennie kilkadziesiąt aplikacji. Pierwsza selekcja najczęściej nie polega na czytaniu CV ale na krótkim rzuceniu okiem na cały dokument i stwierdzeniu czy jest w nim coś, co może być dla nas interesujące.
Jeżeli w wyniku tej pierwszej selekcji nasz życiorys znajdzie się po niewłaściwej stronie - nawet jeśli jesteśmy najwspanialszym kandydatem, nasze szanse maleją do zera.
Wydaje się to oczywiste, ale nie dla autorów (licznych) 7-10 stronicowych albo (rekordziści) 17 stronicowych elaboratów.

Jeżeli ktoś wysyła tak rozbudowana aplikację, to może liczyć na jedną z 3 najbardziej typowych reakcji:

  • Aplikacja nie zostanie przeczytana
  • Aplikacja zostanie przeczytana pobieżnie a to, jakie jej elementy pozostaną w głowie headhuntera może pomóc wyjaśnić teoria gier losowych
  • Już przed przystąpieniem do czytania w podświadomości headhuntera pojawi się nasz obraz jako osoby rozwlekłej, ślamazarnej, nie potrafiącej komunikować się i działać szybko i zdecydowanie.

Nawet jeśli mamy 40 lat doświadczenia to powinniśmy je opisać na 3 stronach, a wszystkie najistotniejsze informacje powinny znaleźć się na pierwszej stronie. W ostateczności pewne informacje ( na przykład lista kluczowych zrealizowanych projektów) nie mieszczące się na 3 stronach możemy umieścić w załączniku.
Życiorys powinien być kompletny ( to znaczy nie mieć dziur, bo to rodzi wątpliwości czy kandydat nie siedział wtedy w więzieniu) ale dostosowany do konkretnej sytuacji. Chyba nikt nie lubi dostawać czegoś co adresowane jest do wielu innych (chociaż ostatnio mieliśmy bardzo miłe spotkanie kilkudziesięciu headhunterów umieszczonych na jawnej liście mailingowej aplikacji jednej z kandydatek).

Życiorys, którego treść jasno wskazuje, ze jest wysyłany do wszystkich możliwych firm i na wszystkie możliwe stanowiska to od razu minus pięć punktów dla kandydata.
Headhunter marzy o tym by zgłaszający się kandydat wykonał pracę umysłową i uwypuklił te elementy swojego doświadczenia czy wykształcenia, które jego zdaniem są istotne na oferowanym stanowisku, a skrócił te, których przydatność może być niewielka lub niezbyt oczywista.
To nie tylko ułatwia pracę ale daje też wskazówkę odnośnie poziomu motywacji kandydata. Ważny jest przejrzysty układ CV, wytłuszczenie kluczowych informacji, uwypuklenie kluczowych kompetencji.

W wielu firmach doradztwa personalnego aplikacja, zanim trafi do konsultanta jest wstępnie oceniana przez researcherów czy asystentów. Musimy brać pod uwagę, że osoba taka może po prostu mieć listę kryteriów , „odhaczać”, które z nich kandydat spełnia i na tej podstawie przepuszczać go dalej lub nie. Żeby utrudnić podjęcie niewłaściwej decyzji odpowiadając na ogłoszenie sprawdźmy jakie wymagania są tam podane i upewnijmy się, że w naszej aplikacji napisane jest wprost, że te wymagania spełniamy.
Jeżeli pierwszy etap poszedł gładko i dostaliśmy zaproszenie na spotkanie warto jest się do niego przygotować. „ Wejście w buty” headhuntera oznacza próbę wyobrażenia sobie kogo on uważa za idealnego kandydata. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne. Trzeba tylko pamiętać że nasz partner nie zaprosił nas na luźną pogawędkę ale najprawdopodobniej ustalił ze swoim zleceniodawcą kluczowe kompetencje jakich on oczekuje od idealnego kandydata i w trakcie spotkania będzie chciał ustalić czy i w jakim stopniu my te kompetencje posiadamy.

Jeżeli więc wyobrazimy sobie profil idealnego kandydata możemy też łatwo wyobrazić sobie pytania jakie headhunter będzie zadawał i zawczasu przygotować się do odpowiedzi.
Jeżeli porównaliśmy proces rekrutacyjny do procesu negocjacji to zastosujmy jeszcze jedną regułę tego obszaru: proces negocjacji kontroluje ta strona, która zadaje pytania.
Jeden z moich Klientów, prezes dużego międzynarodowego banku prowadził w mojej obecności rozmowę rekrutacyjną, w trakcie której nie padło ani jedno pytanie do kandydatki. To ona pytała na czym ma polegać jej praca, jakie są problemy organizacji, jak ocenia zespół który miałby jej podlegać. Na koniec spotkania dostała ofertę pracy bo jej pytania świadczyły o dogłębnej znajomości tematu i proaktywnym podejściu do problemów.
To zresztą jest doskonałym miernikiem jakości spotkania rekrutacyjnego: po jego zakończeniu spróbujmy policzyć: ile czasu mówiłem ja, a ile headhunter. Jeżeli okaże się, ze w 80 lub więcej procentach był to mój występ, to albo nasz interlokutor jest wyjątkowym mrukiem albo nasze szanse na przejście do kolejnego etapu są znikome.

Headhunter, jak większość z nas, lubi by doceniać jego inteligencję. Stąd też zamiast werbalnych stwierdzeń typu: jestem kreatywny, przedsiębiorczy i doskonały w zarządzaniu ludźmi, woli usłyszeć konkretne przykłady, na podstawie których wyrobi sobie o nas właśnie taką opinię.
Wiele osób skarży mi się, że któryś z moich konkurentów nie wysłuchał ich do końca. Dziwią się, gdy im mówię, że jest to normalne. Zadaniem headhuntera nie jest wysłuchanie historii naszego życia, tylko upewnienie się, że mamy kompetencje, potrzebne jego klientowi. Jeżeli zdobył przekonanie, że daną kompetencje mamy, przechodzi do analizowania kolejnej. Gdy widzimy, że zmienia temat należy na to zareagować, ciągnięcie poprzedniego wątku będzie miało skutek odwrotny do zamierzonego.
Generalnie headhunter znacznie wyżej ceni osoby reagujące na to, co dzieje się w trakcie interview i dostosowujące do tego swoją prezentację niż te, które opowiadają swoją historię. Nie dlatego, że milej im się rozmawia, ale dlatego, ze analizując wydarzenia z przeszłości stara się wyobrazić sobie jak kandydat zachowa się w przyszłości na stanowisku, które jest przedmiotem oferty.
Jeżeli więc jeszcze w trakcie mówienia o swoim doświadczeniu dodamy, jak naszym zdaniem może to być wykorzystane w nowym miejscu pracy - będzie to miód na jego serce.


4Direct Search
Drukuj | Wyślij znajomemu

Na ten sam temat:

  • Kłamstwa w cv
  • Jak wybrać firmę executive search
  • Telefon od headhuntera
  • Poławiacze pereł
  • Jak wyjaśnić przerwy w historii zatrudnienia

Tego samego autora:

  • Oj chyba coś Cię nie lubię…. | 15-12-2009
  • Sprawdź co cię czeka | 20-10-2009
  • Business Plan Kariery | 17-09-2009
  • COACHING | 04-08-2009
  • Co tak naprawdę ważne jest w pracy? | 15-06-2009
  • Manager na ciężkie czasy | 27-04-2009

Komentarze

Wszystkie komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz


r e k l a m a

Oferty pracy

Praca za granicą

Job Alert

Zamów najnowsze oferty na e-mail
Praca 250+

Linki sponsorowane

  • Linie lotnicze
  • Curriculum Vitae
  • Kariera-Zamów konsultację z Agentem Kariery
  • Praca
  • Portfel menedżera
  • Auto prezesa
Portfel menedżera

Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.

  • Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
  • Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
  • W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Zobacz więcej
Auto prezesa

Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.

  • Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
  • Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
  • Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009

Zobacz więcej

Kursy walut

walutakupnosprzedaż
USD 3,1561 3,2199
EUR 4,1486 4,2324
CHF 3,4426 3,5122
GBP 4,9926 5,0934
SEK 0,4679 0,4773

Praca na JOBS.PL
Personel i Zarządzanie, Infor Praca na Dziennik.pl Rzeczpospolita
  • O nas |
  • Kontakt |
  • Reklama |
  • Biuro prasowe |
  • Partnerzy |
  • Regulamin |
  • Mapa serwisu |
  • Zgłoś błąd |
  • Polityka prywatności |
  • RSS |
  • English
  • na górę strony ^
  • Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro