Kariera Menedżera
przywróc hasło
Zarejestruj się »
Wyszukiwanie zaawansowane »
  • Planowanie kariery
  • Umiejętności miękkie
  • Edukacja i rozwój
  • Ludzie sukcesu

  • Poszukiwanie pracy
  • Kariera 45+
  • Awans i zmiany
  • Wynagrodzenia
  • Umowy i kontrakty
  • Twoje prawa
  • AlterPraca

  • Inteligencja emocjonalna
  • Zarządzanie zespołem
  • Budowanie relacji
  • Przywództwo
  • Mobbing i dyskryminacja
  • Organizacja pracy
  • Umiejętności sprzedażowe

  • Psychotesty
  • MBA
  • Szkolenia
  • Coaching
  • Przywództwo
  • Komunikacja interpersonalna
  • Komunikacja formalna
  • Innowacyjność i myślenie
  • Efektywność i zarządzanie czasem
  • Książki dla menedżerów

  • Ścieżki kariery menedżerów
  • Najważniejsza decyzja w mojej karierze
  • Pierwsza praca
  • Galeria Chwały
  • Nasi autorzy i eksperci
  • Słownik stanowisk
  • Ekspert radzi
  • Usługi dla menedżerów
  • Kto jest kim?
  • Więcej działów
  • Co teraz robi...
  • Kobiety w zarządach
  • Kobiety w mediach
  • Kobiety w reklamie
  • Liderzy funduszy
  • Liderzy polskiej bankowości
  • Liderzy w ubezpieczeniach

Poszukiwanie pracy

Strona główna » Planowanie kariery » Poszukiwanie pracy » Bonjour Success!

poprzedni | wróć do listy artykułów | następny
Liczba wyświetleń artykułu: 4723  

Bonjour Success!

Claus G. Schmalholz , Klaus Werle, Christian Rickens - Manager Magazin
10-09-2008, ostatnia modyfikacja: 27-11-2008
Manager Magazin
  • a
  • a
  • a
Tagi: kariera metropolia miasto sukces
 
Która spośród europejskich metropolii najbardziej sprzyja karierze? W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie Manager Magazin przetestował ponad 50 miast Starego Kontynentu. Paryż minimalnie pokonał Frankfurt, a Warszawa znalazła się dopiero w połowie zestawienia.
Benita Mikołajewicz. Fot. Piotr Gregorczyk Benita Mikołajewicz. Fot. Piotr Gregorczyk

Kto pragnie mieszkać w mieście miłości, musi posiadać cnotę skromności. Nie dotyczy to, co prawda, samej miłości, ale bardziej przyziemnych wymagań, jak np. warunki mieszkaniowe. Z reguły bowiem powierzchnia lokali nie przekracza tam 80 metrów. Odpowiedzialność za to ponosi Georges-Eugene Haussmann, który w XIX w. na polecenie Napoleona III uczynił z Paryża wielką i nowoczesną metropolię. Baron Haussmann kazał wznosić wielkie budynki z grubego kamienia, ale z małymi pomieszczeniami. Typowy ówczesny pokój ma zaledwie 15 metrów.
Jeśli ktoś chce czegoś więcej, musi liczyć się ze sporymi wydatkami - by móc kupić i przebudować większy lokal w centrum miasta. Na luksus taki mógł sobie pozwolić Léo Apotheker (52 lata). Ten członek zarządu ds. marketingu i sprzedaży w koncernie SAP przeprowadził się przed rokiem z obrzeża miasta do eleganckiej XVII dzielnicy, gdzie w ciągu trzech miesięcy urządził sobie domostwo w historycznym otoczeniu.
- To bardzo wygodne mieszkanie - ocenia, ale nie chce zdradzić nic więcej.
Apotheker mieszka w Paryżu od 1984 roku. I trudno mu sobie wyobrazić, że mógłby mieszkać i pracować gdzie indziej. Dlatego nie był zaskoczony, że Paryż zwyciężył w rankingu europejskich metropolii przyjaznych menedżerom przygotowanym dla Manager Magazin.
- Paryż jest dla menedżerów miastem bardzo przyjaznym i wygodnym - przekonuje Apotheker. - Są tu dobrze wykształceni ludzie, gotowi do wytężonej pracy. Nawet o ósmej wieczorem można zastać kogoś w biurze.

Zagraniczy epizod w CV pomaga w awansie

Praca za granicą od dawna już uchodzi za niezbędny element zwieńczonej powodzeniem kariery menedżera. Znaczenie zagranicznego etapu wzrosło jeszcze bardziej dzięki globalizacji. Edukacja na międzynarodowym poziomie, doświadczenie w kontaktach z innymi kulturami i odmienną mentalnością są dziś cenną pomocą w awansie. W koncernach to niemal warunek konieczny, by objąć wyższe stanowisko. Początkujący menedżerowie coraz częściej szukają więc takich firm, które stwarzają możliwości kariery za granicą.
Wielu młodych ludzi myśli o wyjeździe z powodu niepewnych perspektyw w Niemczech. Na przykład z ankiety Pokolenie 05, przeprowadzonej przez MM i McKinseya wynika, że ponad połowa absolwentów uczelni bierze pod uwagę przenosiny za granicę.
Menedżerów, którzy mają już kilkuletnie doświadczenie zawodowe nęci perspektywa przygody, zwłaszcza że w biografiach menedżerskich tuzów również widnieje etap zagraniczny.
W niemieckich przedsiębiorstwach coraz trudniej znaleźć dziś członka zarządu, który nie zaliczyłby wcześniej kilku zagranicznych placówek.
Kto więc pragnie awansować - musi wyjeżdżać. Pytanie brzmi: "dokąd?".

Menedżerowie wybierają Paryż

Manager Magazin zaangażował zespół ekspertów, by zbadał, w której metropolii europejskiej żyje się i pracuje najwygodniej. Rezultaty obszernej i - jak dotąd - unikalnej analizy przynoszą wiele niespodzianek. Zaskakiwać może np. bardzo wysoka, bo aż czwarta pozycja Pragi (która wyprzedziła o kilka miejsc Londyn!), podczas gdy tak reklamowane ośrodki, jak Barcelona utkwiły w środku zestawienia. W ogólnej klasyfikacji zwyciężył Paryż, który choć uchodzi za symbol savoir-vivre'u, nie jest tak atrakcyjny dla biznesu jak Londyn. Ale ma to swoje przyczyny. Analiza MM uwzględniała nie tylko kryteria ważne dla firm i inwestorów, ale także czynniki istotne w codziennym życiu menedżera i jego rodziny.
Paryż zasłużył na miano czołowej metropolii kulturalnej. Zwycięstwo w ogólnej klasyfikacji stolica Francji zawdzięcza jednak ponadprzeciętnym walorom w sferze jakości życia i komunikacji. Stosunkowo niskie koszty utrzymania przyczyniły się do tego, że Paryż zdystansował odwiecznego rywala - Londyn.
Brytyjska stolica zajęła dopiero 9. miejsce, głównie z powodu drożyzny, choć miasto jest przedmiotem marzeń wielu młodych menedżerów.
- W żadnym innym ośrodku nie zrobiłbym takiej kariery - mówi Rolf Elgeti.
29-letni Niemiec z Meklemburgii jest już głównym strategiem holenderskiego koncernu finansowego ABN Amro do spraw europejskiego rynku akcji.
- Dopóki masz wyniki, nikt w City nie pyta cię o wiek ani tytuły - dodaje.
Już w pierwszych dniach pobytu w londyńskim centrum finansowym Elgeti opracował studium o wpływie programów opcji na akcje na poziom kursu. Szef pozwolił mu przedstawić wyniki na spotkaniu z głównymi klientami banku. Na kontynencie byłoby to niemożliwe, bo Elgeti był wówczas zaledwie praktykantem.
Nigdzie indziej ambitni bankierzy nie znajdą tak wielu potencjalnych pracodawców. Nigdzie awans zawodowy nie jest łatwiejszy - także dla cudzoziemców. Nigdzie nie operuje się codziennie większymi sumami. Nic więc dziwnego, że Londyn zasłużył na miano finansowej stolicy Europy.
Jednak pozycję Londynu w rankingu MM obniżyły znacznie wysokie czynsze.. Wynajem małego segmentu w ulubionej przez obcokrajowców dzielnicy Wimbledon kosztuje 2 tys. funtów miesięcznie, i to przy typowej dla Anglii umiarkowanej jakości budownictwa.
Także pod innymi względami Londyn jest miastem drogim. Za zwykły bilet na stadion na mecz pierwszoligowej drużyny FC Chelsea trzeba nieraz zapłacić 300 funtów. A knajpa Chez Gerard w dzielnicy Bishopsgate, gdzie bankierzy inwestycyjni chętnie oblewają podpisane kontrakty, liczy po 20 funtów za kieliszek szampana, a i to podczas happy hour. Oczywiście zarobki w Londynie także należą do najwyższych w Europie. Ale w ojczyźnie thatcheryzmu różnica między dochodem brutto i netto osób najlepiej zarabiających jest niekiedy większa niż w skłonnych do solidaryzmu Niemczech. Najwyższa stopa podatkowa wynosi 40 proc. i jest tylko nieznacznie niższa niż w Niemczech, ale brytyjskie prawo nie zna wspólnego rozliczenia podatkowego małżonków. To bardzo niekorzystne dla takich menedżerów jak Elgeti, którego żona nie pracuje i opiekuje się córką.

Wielka kariera niewielkiej Bazylei

Tego samego doświadczył Holger Dierssen (49 lat) w domniemanym raju podatkowym, za jaki uchodzi Szwajcaria. Ten rodowity Duńczyk od stycznia 2005 r. pracuje w Muttenz w pobliżu Bazylei jako szef marketingu. Wspólne zeznanie podatkowe małżonków jest w alpejskim kraju tak samo nieznane, jak w Londynie.
W efekcie, mimo niższych stóp podatkowych (przeciętnie w kantonie Bazylei wynoszą one 37 proc.), małżonkom wcale nie zostaje więcej pieniędzy niż w Niemczech.
- Korzyści z niższych stóp podatkowych są dla ludzi żonatych znikome, a poza tym zysk i tak zjadają wyższe koszty utrzymania - mówi Dierssen, który w 1975 r. zaczął pracować w firmie Hoechst, a po przejęciu jej działu chemikaliów specjalnych przez Clariant jest od 1997 r. zatrudniony w tym właśnie koncernie.
Na liście MM mała Bazylea nieoczekiwanie znalazła się na miejscu 16., razem z tak światową metropolią jak Genewa i tylko dwa miejsca za Zurychem. Dierssena to wcale nie dziwi: nie bez przyczyny dobrze się czuje w Bazylei.
W lipcu cała rodzina przeniosła się do miasteczka Liestal, oddalonego niespełna 20 minut jazdy samochodem od centrum Bazylei. Dwudziestoletni syn studiuje w Zurychu, a córki w wieku 14 i 16 lat uczęszczają do szwajcarskiej szkoły i są zachwycone tutejszą metodą nauczania, która polega na pracy zespołowej. Zastąpiła ona niemal całkowicie tradycyjną "naukę przy tablicy". Nawet nauczyciele bardziej się angażują niż w Niemczech.
- Zaproponowali naszym dzieciom korepetycje z francuskiego, w dodatku bezpłatnie i w ich wolnym czasie - zachwyca się Dierssen.
Nie pojmuje, skąd wziął się stereotyp mrukliwego Szwajcara. Kiedy bowiem jego rodzina wprowadziła się do nowego lokum, przyszli do nich sąsiedzi i zorganizowali powitalne przyjęcie.
- U nas ludzie czekają, aż nowy sam się przedstawi - porównuje Dierssen.
Jego dorastające dzieci uważają nawet, że życie nocne w Bazylei jest bardziej atrakcyjne niż we Frankfurcie.
- Punk się tutaj skończył - mówią.
Przybyszom łatwo przychodzi zakochać się w Bazylei - mieście na styku trzech krajów, z terenami narciarskimi w okolicy i Alzacją pod bokiem, ciepłym klimatem i malowniczą starówką na nadreńskich wzgórzach.
Zurych, odwieczny konkurent, uchodzi wprawdzie za bardziej modny, ale jest cokolwiek impertynencki. Bazylea - światowe miasto w kieszonkowym formacie - jest mniej zobowiązująca, bardziej swojska. I paradoksalnie - mimo że jest zamożniejsza od błyskotliwego sąsiada, to szwajcarską skromność widać tu najbardziej.
- Niejeden jeździ po ulicy zdezelowanym rowerem, podczas gdy w garażu ma jaguara - mówi Roland Schmitt (35lat).
Schmitt studiował w Bazylei zarządzanie, potem związał się zawodowo z firmą Roche, dla której pracował w Stambule i był jej szefem finansowym w Oslo. Przed czterema laty powrócił do Bazylei i pełni obowiązki szefa kontrolingu na Amerykę Łacińską.
- Oslo jest wprawdzie równie ładne jak Bazylea, ale pod względem komunikacji leży na końcu świata - mówi Schmitt, który pochodzi z południowych Niemiec.
Licznie reprezentowane tu koncerny międzynarodowe i łatwo dostępne także dla tanich przewoźników lotnisko nadały tej liczącej 165 tys. mieszkańców "wiosce" specyficzny charakter, godny wielkiej metropolii.
Bazylea nie wypadła w rankingu MM jeszcze lepiej tylko ze względu na wysokie koszty utrzymania, a poza tym jest stosunkowo mało dynamiczna, co wynika ze spadku liczby mieszkańców w ostatnich latach.


Manager Magazin
1 2 3
Drukuj | Wyślij znajomemu

Na ten sam temat:

  • (Czy) Warszawa da się lubić

Tego samego autora:

  • Gen prezesa | 28-08-2008
  • Mężczyzna z dobrego domu | 27-08-2008

Komentarze

Wszystkie komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz


r e k l a m a

Oferty pracy

Praca za granicą

Job Alert

Zamów najnowsze oferty na e-mail
Praca 250+

Linki sponsorowane

  • Linie lotnicze
  • Curriculum Vitae
  • Kariera-Zamów konsultację z Agentem Kariery
  • Praca
  • Portfel menedżera
  • Auto prezesa
Portfel menedżera

Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.

  • Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
  • Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
  • W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Zobacz więcej
Auto prezesa

Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.

  • Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
  • Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
  • Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009

Zobacz więcej

Kursy walut

walutakupnosprzedaż
USD 3,3663 3,4343
EUR 4,2890 4,3756
CHF 3,5708 3,6430
GBP 5,3180 5,4254
SEK 0,4704 0,4800

Praca na JOBS.PL
Personel i Zarządzanie, Infor Praca na Dziennik.pl Rzeczpospolita
  • O nas |
  • Kontakt |
  • Reklama |
  • Biuro prasowe |
  • Partnerzy |
  • Regulamin |
  • Mapa serwisu |
  • Zgłoś błąd |
  • Polityka prywatności |
  • RSS |
  • English
  • na górę strony ^
  • Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro