| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|
Inteligencja emocjonalna
Olimpiada menedżera
Olimpiada menedżera, fot. Shutterstock
W konsekwencji zdolność pokonywania szczebli kariery, rozumiana jako wiara we własne siły i chęć brania na siebie coraz większej odpowiedzialności, również stała się bardzo namacalna. Do tego angloamerykańska kultura zarządzania zasobami ludzkimi spowodowała, że postawa „siedź w kącie, a znajdą cię”, stała się raczej antyreceptą na sukces, przynajmniej w rzeczywistości korporacyjnej. Wiedza, znajomość języków, umiejętności analityczne czy zdolności przywódcze wydają się raczej tokenami, bez których trudno usiąść do stołu, aby rozpocząć konkurencję w dużym przedsiębiorstwie. Celowo używam słowa konkurencja, bo to de facto synonim kariery. Zdrowe współzawodnictwo wśród kadry jest źródłem wartości dodanej w firmie.
Zastanawia mnie, skąd podczas rozmowy o „dopalaczach” kariery pojawia się „work-life balance”? Nie ma powodu, dla którego sposób osiągania nadzwyczajnych wyników w pracy menedżera miałby się różnić od tego, jaki widzimy u sportowca, artysty czy polityka. O tym, czy piłkarz zagra w Lidze Mistrzów albo czy atleta pojedzie na olimpiadę, decyduje poświęcenie, jakie włożyli w zwycięstwo, oraz talent.
Praca w korporacji w tym aspekcie niewiele się różni. Odnoszę mimo to wrażenie, że większość zatrudnionych ma ogromne oczekiwania wobec firmy, natomiast nie akceptuje tego, że warunkiem powodzenia jest zmiana priorytetów w ich życiu. By odnieść menedżerski sukces, to praca musi się stać priorytetem. Istnieje powiedzenie, że każdy z nas jest awansowany do momentu osiągnięcia swojego poziomu niekompetencji. Częściowo to prawda. Z chwilą awansu stajemy przed nowymi zagadnieniami i zadaniami. Myślę, że jednym z niepotrzebnych błędów popełnianych przez menedżerów jest pragnienie, aby za wszelką cenę udowodnić sobie i światu, że nic się nie zmieniło, a już zwłaszcza sam zainteresowany. To przecież gruba pomyłka! Jedynym stałym elementem jest uznawany przez nas system wartości. Teraz my jesteśmy u steru i wierzymy, że będziemy efektywniejsi niż nasi poprzednicy. Na koniec dwa słowa o „dopalaczu”, który jest dziś narzędziem niezbędnym – zdolności efektywnej komunikacji. To cecha niezwykle ważna i w pewien sposób spinająca cały wysiłek, o którym mówimy. Nie jest wrodzonym talentem. Dobrego komunikowania wystarczy się nauczyć.
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



