| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|
Mobbing i dyskryminacja
Jak reagować na seksualne zaczepki?
Jak reagować na seksualne zaczepki. Fot. Shutterstock
Nie jest tajemnicą, że wiele kobiet, także tych ze średniego i wysokiego szczebla menedżerskiego, wielokrotnie z ust mężczyzn słyszy często niewybredne żarty i uwagi na temat własnego wyglądu i jego seksualnych aspektów. Takie słowne, dwuznaczne zaczepki to zwyczajny mobbing. Czynnikiem stymulującym jego trwanie jest to, że werbalnie dręczeni pracownicy w obawie przed popsuciem dobrej atmosfery w zespole lub utratą pracy nie skarżą się na swoich kolegów lub przełożonych. To z kolei utwierdza ich prześladowców w przekonaniu, że mogą nadal bezkarnie to robić, a nawet posuwać się krok dalej. W skrajnych przypadkach nie tylko werbalnie, ale i fizycznie molestować seksualnie.
Dlatego, zdaniem psychologów, kobiety nie powinny takich zachowań lekceważyć. W przeciwnym razie problem będzie narastał. Z obserwacji wielu menedżerów i coachów wynika, że zaczepki natury seksualnej na szczęście coraz rzadziej pojawiają się szczególnie w firmach o rozwiniętej kulturze organizacyjnej, ale i tam zapewne nigdy nie znikną.
- W moim obecnym środowisku biznesowym świadomość i dojrzałość menedżerów w zakresie etyki jest bardzo wysoka. Wiem, że nie pozwolą sobie na tego typu zachowania, czy zaczepki słowne w stosunku do mnie czy też innych kobiet. Ale jako menedżer i dyrektor HR kilkakrotnie byłam proszona o sprawdzenie i zbadanie takich przypadków w firmie – zdradza Sylwia Krzyżycka, coach ICC i dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Grupie Hortex Holding.
- W ciągu kilkunastu lat pracy w branży reklamowej jedynym zwrotem wykraczającym poza sprawy biznesowe, jaki usłyszałam był: „nie wygląda pani na swój wiek”, co akurat jest bardzo miłe. Potrafię sobie jednak wyobrazić taką sytuację, w której mężczyzna stawia kobietę w bardzo trudnej sytuacji, zwracając się do niej w sposób dwuznaczny – opowiada Magdalena Czaja, prezes agencji reklamowej San Markos Republika Dobrej Marki.
Szybka riposta w cenie
Kasia, pracownica dużej korporacji, przez kilka lat siedziała z czterema mężczyznami w jednym dużym pokoju. Ci gapili się na nią i opowiadali między sobą rubaszne żarciki o jej biuście, udach itp. Wiedzieli, że ją w ten sposób upokarzają, a mimo to z lubością robili to dalej. Żarty się skończyły dopiero wtedy, gdy któregoś dnia zagroziła, że jak nie przestaną tak dalej mówić, wszystko powie szefowi. Ich gesty i słowa nagle zniknęły! Ale atmosfera w pokoju nadal była napięta. Kasia postanowiła odejść z pracy. Na jej miejsce szef przyjął mężczyznę...
Zdaniem psychologów, zachowanie Kasi, która postraszyła swoich prześladowców, było właściwe. Szkoda tylko, że tak długo z tym czekała. Kobiety, choćby dla własnego zdrowia psychicznego, powinny nie tylko reagować na poniżające je męskie żarciki, ale i informować szefów o złym, nieetycznym traktowaniu. Jest to tym bardziej istotne, że mężczyźni często sami nie czują, że przekraczają granicę dobrego smaku. Są wręcz przekonani, że to, co mówią jest sympatyczne i zabawne. Dlatego tak ważna jest natychmiastowa reakcja już przy pierwszej takiej sytuacji. Kobiety powinny o tym mówić niezależnie od tego, czy osoba stojąca za taką wypowiedzią jest naszym kolegą na tym samym szczeblu menedżerskim, czy też szefem. Pierwszą reakcją może być celna i cięta riposta, której celem jest delikatne zasygnalizowanie, że nie zgadzamy się na takie zaczepki.
- Zwróciłabym się do tej osoby o wstrzymanie od tego rodzaju propozycji czy zachowań, powodujących mój dyskomfort i wprawiających mnie w niepotrzebne zakłopotanie. Jako kobieta oczekuję od każdego mężczyzny szacunku, a jako menedżer profesjonalnego zachowania – uważa Inga Wawrzyniak, dyrektor marketingu firmy Redan.
Ostrzejsze reakcje
Co zrobić, jeżeli słowne upomnienie nie wystarczy albo - co gorsza - tylko rozochoci „dowcipnisia”?
-Wówczas zwróciłabym się do przełożonego osoby, która zachowała się w niewłaściwy sposób. Natomiast gdyby to nie poskutkowało, a dotyczyło mojego szefa, cóż... To wymaga postawienia sprawy na ostrzu noża i poważnej szczerej rozmowy. Na pewno nie trwałabym w takiej sytuacji – mówi Inga Wawrzyniak.
Niektóre przedsiębiorstwa posiadają już w swoich strukturach osoby, które czuwają nad etyką w firmie czy też odpowiednie systemy, tzw. hot line, gdzie można zgłaszać tego typu nadużycia. Wzrasta także świadomość menedżerów, zmieniają się stereotypy i kultury organizacji, gdzie o takich przypadkach mówi się otwarcie i reaguje skutecznie. Jeżeli to nie skutkuje, pozostaje wejście na drogę cywilno-prawną.
Na ten sam temat:
Tego samego autora:
- Odejść z głową i z klasą | 01-12-2008
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



