| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|
Przywództwo
Trudni szefowie
Fot. Shutterstock
Ukaz Piotra I - w myśl którego ponoć "podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty, tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego" - ciągle niepokojąco trafnie oddaje marzenia wielu dzisiejszych szefów o charakterze ich związków z pracownikami.
Ci nie pozostają dłużni - szef idiota (palant, kretyn, dureń - niepotrzebne skreślić) zawsze był wdzięcznym tematem dyskusji towarzyskich, plotek i kawałów. Dziś najłatwiej wylać żółć w sieci: fora dyskusyjne oraz blogi obfitują w opowieści o niekompetentnych, niedojrzałych, a często po prostu głupich przełożonych. Są wśród nich oczywiście przypadki patologiczne: molestowania seksualnego czy mobbingu, ale, na szczęście, rzadkie. Częściej to nie są osoby z gruntu złe, tylko takie, które - jak mówi Jacek Santorski, psycholog biznesu - z różnych powodów się pogubiły. Ich przywary w małej dawce są nieszkodliwe, a dla osób z zewnątrz nierzadko zabawne, lecz uporczywe dawanie im upustu potrafi zamienić codzienne życie w firmie w piekło.
Marionetka i ignorant
Może to być na przykład menedżer świadomy tego, że jest marionetką w rękach zagranicznych udziałowców, więc srogością próbuje budować autorytet wśród podwładnych. Wiedzą coś o tym pracownicy pewnej dużej spółki IT, której szef marketingu, kiedy był poza biurem, zawsze dzwonił o ósmej rano, by sprawdzić, czy zespół już jest w komplecie. Z czasem i to przestało mu wystarczać, nakazał zatem asystentce, żeby kwadrans po ósmej chowała listę obecności pracowników. Tego zaś, że większość z nich siedziała w pracy najczęściej do 19 - już nie zauważał.
Często zespół terroryzuje szef dinozaur rodem z PRL-u, bo tak rozumie istotę przywództwa. A tak naprawdę arogancją tuszuje brak kompetencji niezbędnych w nowych czasach. Zdarza się, że ciężkie dni z szefem to najzwyczajniej pokłosie kłopotów w życiu prywatnym - jak w opisywanym przez nas kiedyś przykładzie prezesa, który przesiadywał w pracy do późnych godzin nocnych, a cała kadra kierownicza, oczywiście razem z nim - wieszając na przełożonym psy. Potem, przypadkiem, okazało się, że szef właśnie się rozwodzi, w domu ma piekło, a że jest zima, to nie ma się gdzie podziać...
Często spotykany typ trudnego szefa to "nie wiem, że nic nie wiem".
- Gdy skarżyliśmy się, że komputery za wolno pracują, usłyszeliśmy od szefa, że pomoże poukładanie ikon na pulpicie - wspomina menedżer dużej firmy i dorzuca jeszcze swą ulubioną opowieść. O tym, jak został poproszony o znalezienie w internecie informacji dotyczących poczynań konkurencji:
- Tłumaczę, że nie ma problemu, tylko musi się zwolnić komputer z dostępem do sieci. Szef zrobił wielkie oczy i chcąc mi udowodnić, że wyjątkowo nieudolnie próbuję się wymigać, pokazał na pulpicie ikonę przeglądarki i zapytał srogim tonem: "A co to jest?". Udało mi się go wyprowadzić z błędu, zmartwił się okrutnie, ale na odchodnym zapytał jeszcze, czy chociaż pocztę mógłbym sprawdzić...
Pracoholik i sknera
Ciekawe konsekwencje ma nieznajomość obowiązków pracowników.
- Szef poprosił kiedyś mnie oraz kolegę, byśmy wychodząc, zostawili otwarte biuro, bo chce nas trochę odciążyć i popracować - mówi kolejny rozmówca.
Następnego dnia zobaczyli rezultaty jego pomocy: kwiatki przesadzone do nowych doniczek i pozbawione suchych liści, pościerane kurze, poukładane faktury... w kolejności alfabetycznej.
- Innym razem dostaliśmy pół godziny na nauczenie się rozporządzenia ministra finansów, liczącego około 45 kartek - opowiada podwładny.
Wdzięcznym tematem do narzekań jest menedżer, który bijąc rekordy w oszczędnościach, czasami wypada żałośnie. Jak choćby ten, który zezłomowane części do maszyn, nienadające się już do niczego, chciał sprzedawać po cenach producenta. Albo ten, który udawał się z dwójką pracowników w podróż służbową do Słowacji i w ramach troski o firmowy budżet wynajął trzyosobowy pokój. Lub ten, który ochoczo podchwycił i wcielił w życie ironiczną sugestię podwładnego, że po co wynajmować przyjezdnym pracownikom hotele, skoro w biurze jest tyle miejsca, że mogą spać na materacach.
A już najgorzej, gdy daleko posuniętej trosce o koszty towarzyszy ostentacyjna rozrzutność samego szefa.
- Byliśmy o krok od upadłości, budżet topniał w oczach, zdarzało się, że pod koniec miesiąca dzieliliśmy się kanapkami, by nie płacić za lunch, a szef potrafił pomachać nam przed oczyma najnowszym modelem okularów słonecznych - opowiada były pracownik tej firmy, która ostatecznie upadła, a "empatyczny" szef znalazł nie gorszą posadę w tej samej branży. - Tylko za 300 zł, w promocji! I nie rozumiał, dlaczego nie podzielamy jego entuzjazmu z tak udanej zdobyczy.
Ciągle zdarzają się zwierzchnicy, którzy są potwierdzeniem tego, że sytuacje jak z dowcipów o firmach konsultingowych - gdzie pracownicy na zadane o godz. 17.00 pytanie: dlaczego tak wcześnie wychodzą z pracy, odpowiadają, że są na urlopie - to wcale nie żart.
- Przed wakacjami nasz szef oświadczył, że nie chce widzieć w swoim dziale nikogo, kto weźmie dwa tygodnie urlopu - opowiada menedżerka z branży FMCG. - A gdy ktoś chce jeden dzień wolnego, on pyta: czy na pewno musi być to cały dzień?
Toksyczna pijawka
Największe wzburzenie wywołują zazwyczaj pijawki, czyli przełożeni, którzy mobilizują pracowników do zgłaszania i realizacji znakomitych pomysłów, po czym bez większych skrupułów prezentują je jako własne. Drań - to najdelikatniejsze słowo, jakim swojego byłego szefa określają pracownicy jednej z korporacji. Byłego, ponieważ dynamizm, kreatywność, liczba genialnych pomysłów i rozwiązań "jego" autorstwa tak zachwyciły centralę korporacji, że koniec końców awansował - zaproponowano mu bowiem prestiżowe oraz odpowiedzialne stanowisko w strukturach międzynarodowych.
To nie przedszkole, biznes to gra dla dorosłych - powtarza zawsze w takiej sytuacji Jacek Santorski. Trzeba mieć twardą skórę, a także liczyć się z tym, że dookoła są ludzie, z którymi może nam być nie po drodze.
- Dojrzali pracownicy umieją stworzyć skuteczne relacje również z kimś, kto ma problem charakterologiczny czy kompetencyjny - dodaje.
Przyznaje jednak, że relacje z trudnym szefem to bardzo poważny temat, tylko z pozoru wakacyjny. Kilka miesięcy temu prowadził cykl programów w radiu TOK FM o pracy i karierze. Zdecydowanie najżywsze reakcje słuchaczy wzbudził właśnie ten poświęcony "cywilizowaniu" trudnego szefa.
Jacek Santorski zwraca jednocześnie uwagę na to, że problem może tkwić w samym szefie, ale i w kiepskim zespole, który swą niedojrzałość oraz niezdolność do spełnienia wymagań przełożonego odreagowuje utyskiwaniem.
Robił swego czasu badania w firmie produkcyjnej. Jeden z majstrów wypadał w nich wyjątkowo niekorzystnie. "Cham i gnój" - oceniał go zespół. Potem okazało się, że był zły, ponieważ nie pozwalał im kraść.
- Pracownicy mogą mieć rację, albo i nie, ale nieprzyjemne epitety rzucane pod adresem szefa to zawsze jego porażka jako lidera - nie ma wątpliwości Jacek Santorski. - Gdy pracownicy dotarli do momentu, w którym bez zająknięcia mówią o swoim przełożonym per idiota, to organizacja ma poważny problem, dlatego że pogardzie względem szefa zawsze towarzyszą narastające i szalenie demotywujące stany, jak bezradność oraz frustracja.
Prezes NOTIO PPA Małgorzata Roguska przypomina stare powiedzenie HR-owców: "przychodzi się do firmy, odchodzi się od szefa". O ciężkich przypadkach mogłaby napisać książkę, gdyż rekrutacją zajmuje się od wielu lat. Kandydaci niby wiedzą, że nie powinni w złym świetle stawiać obecnego przełożonego, ale nagromadzona złość zazwyczaj po kilkudziesięciu minutach spotkania wypływa. Wniosek z tych rozmów jest mimo to krzepiący: prawdziwych psychopatów, dręczących ludzi dla przyjemności, jest mało.
- Niewielkie są także ich szanse na to, by ze swoimi skłonnościami długo utrzymywali się na ważnych stanowiskach - komentuje Małgorzata Roguska. - Wiedza o toksycznych menedżerach, zwłaszcza w wąskich branżach, bardzo szybko się rozchodzi.
Na ten sam temat:
Tego samego autora:
- 10 elementów skutecznej kariery | 11-02-2009
- Zarobki top menedżerów | 01-10-2008
- Metodologia rankingu efektywności... | 01-10-2008
- Drodzy i nieefektywni - Ranking... | 29-09-2008
- Tani i nieefektywni - Ranking... | 29-09-2008
- Drodzy i efektywni - Ranking... | 29-09-2008
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



