Kariera Menedżera
przywróc hasło
Zarejestruj się »
Wyszukiwanie zaawansowane »
  • Planowanie kariery
  • Umiejętności miękkie
  • Edukacja i rozwój
  • Ludzie sukcesu

  • Poszukiwanie pracy
  • Kariera 45+
  • Awans i zmiany
  • Wynagrodzenia
  • Umowy i kontrakty
  • Twoje prawa
  • AlterPraca

  • Inteligencja emocjonalna
  • Zarządzanie zespołem
  • Budowanie relacji
  • Przywództwo
  • Mobbing i dyskryminacja
  • Organizacja pracy
  • Umiejętności sprzedażowe

  • Psychotesty
  • MBA
  • Szkolenia
  • Coaching
  • Przywództwo
  • Komunikacja interpersonalna
  • Komunikacja formalna
  • Innowacyjność i myślenie
  • Efektywność i zarządzanie czasem
  • Książki dla menedżerów

  • Ścieżki kariery menedżerów
  • Najważniejsza decyzja w mojej karierze
  • Pierwsza praca
  • Galeria Chwały
  • Nasi autorzy i eksperci
  • Słownik stanowisk
  • Ekspert radzi
  • Usługi dla menedżerów
  • Kto jest kim?
  • Więcej działów
  • Co teraz robi...
  • Kobiety w zarządach
  • Kobiety w mediach
  • Kobiety w reklamie
  • Liderzy funduszy
  • Liderzy polskiej bankowości
  • Liderzy w ubezpieczeniach

Przywództwo

Strona główna » Umiejętności miękkie » Przywództwo » Największe wyzwanie przywódcze nowego szefa Apple

poprzedni | wróć do listy artykułów | następny
Liczba wyświetleń artykułu: 1707  

Największe wyzwanie przywódcze nowego szefa Apple

PWN
15-12-2011, ostatnia modyfikacja: 15-12-2011
  • a
  • a
  • a
Tagi: innowacja marketing przywódca zarządzanie
 
  Społeczności nie da się zbudować samą technologią, ani też korporacyjnym obliczem prezentowanym na profilu FB. Musi to być konkretna twarz człowieka – tym lepiej, jeśli jest ona zmęczona całonocnym maratonem kodowania. Takie właśnie wyzwanie stoi teraz przed Artem Levinsonem, szefem Apple.

Kiedy zaczynasz budować społeczność, musisz być w stanie zaprezentować przekonującą obietnicę. Twój program nie musi działać szczególnie dobrze. Może być prymitywny, najeżony defektami, niepełny i wyposażony w kiepską dokumentację. Jedyne, w czym nie może zawieść, to po pierwsze – działanie, dostarczanie konkretnych efektów, a po drugie – przekonanie potencjalnych współprogramistów, że w dającej się przewidzieć przyszłości może zostać rozwinięty w coś naprawdę świetnego.

 
Jasno widać, że wymaga to rzadkiego talentu przywódczego, który przejawia się w łączeniu przeciwstawnych zachowań: bezwzględnego skupienia na celach i gotowości odrzucenia, poświęcenia lub zaprzeczenia wszystkiemu co od tych celów odciąga, oraz komunikowania wizji przyszłości i nieustannego dawania dowodów że wszystko idzie w dobrym kierunku.
 
Tego szef Apple - i każdy inny menedżer - może nauczyć się od hakerów, komputerowych włamywaczy, cyberprzestępców XXI wieku.
 
Czego jeszcze możesz się od nich nauczyć - zupełnie legalnie?
 
Co było pierwsze: jajko czy kura?
 
Każda nowa technologia – czyli rozwiązanie problemu wymagające zużycia określonych zasobów – jest wprowadzane na rynek z pewnym ryzykiem. Nigdy nie wiadomo z góry które rozwiązania zyskają społeczne uznanie i przyniosą firmie przychody. Dlatego wprowadzenie nowej technologii musi być jak najprostsze: trzeba po prostu przedstawić ją użytkownikom i dążyć do jak najszybszego upowszechnienia (korzystając np. z rozwiązania copyleftu lub odpowiednich strategii marketingowych). Dopiero gdy upowszechni się, zacznie odgrywać determinujący wpływ na sposób w jaki użytkownicy robią pewne rzeczy. Na przykład –upowszechnienie przeglądarki Google zmieniło sposób wyszukiwania informacji i tworzenia stron internetowych. Zmiana taka może być bardzo silna – pewien znany badacz technologii informatycznych przekonywał, że Google przekształca internautów w głupków.
 
Ogólne rozwiązanie dylematu brzmi więc: najpierw wprowadza się narzędzie, potem dzięki niemu uzyskuje się oczekiwany cel np. zmianę zachowań.
 
Jeśli więc twoim celem jest jajko na jajecznicę, to narzędziem do jego uzyskania jest kura – kura więc była pierwsza. Jeśli zależy ci na kurze do rosołu, to narzędziem jest jajko – jajko więc było pierwsze.
 
Jak angażować klientów w social mediach?
 
Wśród kultur młodzieżowych związanych z komputerami można wyróżnić trzy stopnie zaawansowania. Poziom pierwszy, najbardziej powszechny, to „hanging out” – polega na wykorzystywaniu mediów do podtrzymywania relacji społecznych: wymiany poglądów, dyskusji, udostępnianiu znalezionych treści. Poziom numer dwa to „messing around” – wiąże się z bardziej zaawansowanym użyciem technologii, polegającym na eksperymentowaniu z mediami i ich treścią. Może to być np. umieszczanie własnych filmów i remiksów muzycznych w YouTube, prezentacji w SlideShare czy infografik w CoolInfographics. Prowadzenie bloga też mieści się na tym poziomie – ponieważ wymaga od autora zaawansowanego operowania słowem, strategicznego doboru tematów, promocji bloga, kontaktu z czytelnikami itp. W końcu poziom najbardziej zaawansowany czyli „geeking out” – na tym poziomie użytkownicy technologii poświęcają swój zapał, czas i zdolności do zdobycia eksperckich kompetencji w jej obsłudze. Status ten niekoniecznie wynika z dyplomów ukończonych szkoleń, lecz z realnych osiągnięć i uznania przez istniejące już eksperckie, często globalne, sieci innych twórców, komentatorów i odbiorców.
 
Jak pokonać przeciwnika znacznie większego od siebie?
 
Pierwsza i podstawowa lekcja jaką musi sobie przyswoić każdy haker to: „nie bądź rewolucjonistą”. Hakerzy mają świadomość, że popularne technologie wpływają na wiele ludzkich zachowań: jedne umożliwiają, inne ograniczają, a jeszcze inne całkowicie eliminują. Determinizmowi temu przeciwstawiają się poprzez tak zwane interwencje. Interwencje te mogą polegać na kompromitowaniu dominujących rozwiązań przez wykazywanie istniejących w nich luk, słabości i zagrożeń dla bezpieczeństwa użytkowników. Hakerzy nie są więc rewolucjonistami, nie walczą z systemem otwarcie, rzucając się na czołgi z butelkami wypełnionymi wyjątkowo podłym bimbrem. Hack to interwencja partyzancka – nie zmienia istoty systemu, a modyfikuje jego zewnętrzne efekty. Techniczna zmiana w systemie, jeśli w ogóle zachodzi, występuje lokalnie i nie jest łatwa do wykrycia standardowymi procedurami np. haker instaluje w jednej budce telefonicznej rozwiązanie dzięki któremu dzwoni za darmo. W dodatku hack może zmienić istniejący wpływ technologii na ludzi – nawet jeśli zostanie wykryty i zlikwidowany, to wiedza o nim pozostaje w społeczności osób zainteresowanych. W taki sposób można odnieść sukces.
 
Etyczny jak haker?
 
Jeśli przyjąć hakerstwo za przejaw nowego podejścia do filozofii biznesu, a hakerów za reprezentantów nowej etyki pracy, to jakie wartości tworzą sukces tego podejścia? Siedem wartości jest kluczowych: pasja (zaangażowanie i chęć sukcesu), wolność (wybór projektów do realizacji), wartość społeczna (wynikające z organizacyjnej misji ulepszanie świata), otwartość (chęć do nauki, przyjmowanie krytyki, współpraca z innymi), aktywność (skupienie na wytwarzaniu efektów zamiast na przesadzonym planowaniu i nic nie wnoszących spotkaniach), troska (lojalność względem własnej grupy, gotowość pomocy) i kreatywność (która jest największą wartością – ustawiczne pokonywanie barier użyteczności, przyzwyczajeń i celów uznawanych za możliwe do realizacji).
 
Najsłabszym ogniwem bezpieczeństwa technologii są ludzie
 
Jeden z rodzajów hakerskiej interwencji polega na wykorzystaniu faktu, że systemy technologiczne nieustannie wchodzą w interakcje z ludźmi. Interwencja ta nosi nazwę „inżynierii społecznej”, a jej odmiany są znane od dawna: „kantowanie”, „oszustwo”, „naciąganie”, stosowanie wybiegów, odwrócenia uwagi, podstępu w celu skłonienia człowieka do przekazania informacji. Kryje się za tym następująca logika: po co trudzić się przeprowadzaniem skomplikowanego ataku SQL, kiedy można do kogoś zadzwonić, podać się za rozwiązującego krytyczny problem informatyka i skłonić osobę po drugiej stronie linii do przekazania ważnej nazwy użytkownika i hasła? Istnieje wiele takich ataków inżynierii społecznej na przykład podglądanie „kątem oka” (shouldersurfing) i zapamiętywanie szczegółów w miarę ich wpisywania. Innym przykładem jest podawanie się za obsługę techniczną, kiedy kraker wykorzystuje swoją wiedzę techniczną, by przekonać pracownika firmy, że on sam również dla niej pracuje.
 
Pracownicy muszą więc dokładnie wiedzieć jakie dane mogą podać, a jakich nie. Które odzywki są manipulacją i socjotechnicznym wybiegiem, a które nie są. Nie można złożyć tego na karb „rozsądku dorosłego człowieka” – bo ludzie dorośli biorą pożyczki których nie są w stanie spłacić i jeżdżą samochodem po alkoholu. Na pracodawcy spoczywa obowiązek, aby wyszkolić pracowników w tym zakresie, a potem traktować ich z szacunkiem żeby nie mieli wymówek do popełniania błędów.
 
Inspiracją tekstu jest książka „Hakerstwo” Tima Jordana (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Znajdziesz ją w e-księgarni www.ksiegarnia.pwn.pl. Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.
Drukuj | Wyślij znajomemu


Komentarze

Wszystkie komentarze (0)
Zaloguj się aby dodać komentarz


r e k l a m a

Oferty pracy

Praca za granicą

Job Alert

Zamów najnowsze oferty na e-mail
Praca 250+

Linki sponsorowane

  • Linie lotnicze
  • Curriculum Vitae
  • Kariera-Zamów konsultację z Agentem Kariery
  • Praca
  • Portfel menedżera
  • Auto prezesa
Portfel menedżera

Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.

  • Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
  • Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
  • W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Zobacz więcej
Auto prezesa

Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.

  • Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
  • Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
  • Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009

Zobacz więcej

Kursy walut

walutakupnosprzedaż

Praca na JOBS.PL
Personel i Zarządzanie, Infor Praca na Dziennik.pl Rzeczpospolita
  • O nas |
  • Kontakt |
  • Reklama |
  • Biuro prasowe |
  • Partnerzy |
  • Regulamin |
  • Mapa serwisu |
  • Zgłoś błąd |
  • Polityka prywatności |
  • RSS |
  • English
  • na górę strony ^
  • Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro