| waluta | kupno | sprzedaż |
|---|
Przywództwo
Władcy korporacji
Fot. Shutterstock
Bilderbergowie (sic!). W większości wyświetleń taką otrzymujemy odpowiedź na pytanie: „kto rządzi światem?” zadane Google, najpopularniejszej wyszukiwarce i swoistej encyklopedii XXI wieku. Ci, którzy w ogóle o nich słyszeli (nieliczni!) utrzymują, że do owej „grupy trzymającej władzę” należą największe postaci biznesu i polityki. Ich siłą są ogromne kapitały, którymi dysponują albo o których decydują. I to dzięki nim, spotykając się za zamkniętymi drzwiami, wpływają na losy globu.
Świat bez kobiet
Spowijająca Bilderbergów aura tajemniczości w połączeniu z przypisywanymi im bogactwami pobudza wyobraźnię i skłania do snucia niecodziennych historii (ciekawe, dla ilu scenarzystów filmowych stanowiło to inspirację). My, pozostawiając na boku spiskowe teorie, pokusiliśmy się o stworzenie zbiorowego portretu grupy ludzi, która naszym zdaniem rzeczywiście wpływa na wiele ważnych zjawisk na świecie. Chodzi o osoby, które zajmują stanowisko Chef Executive Officer w największych globalnych firmach. Korporacje te osiągają łącznie przychody rzędu 500 bln dol., zyski około 40 bln dol. oraz dysponują majątkiem wartym blisko półtora biliarda dolarów (1 500 000 000 000 000). Brylują na światowych rynkach, realizują globalne strategie – także z wykorzystaniem najnowocześniejszych instrumentów zarządzania, szczycą się ukształtowaną od lat kulturą organizacyjną, dbają o relacje z kluczowymi klientami i pracownikami.
Czy to możliwe jednak, by nie były wolne od problemu dyskryminacji ze względu na płeć lub rasę? Śledząc statystyki, nie sposób jednoznacznie zaprzeczyć. Jak bowiem zinterpretować to, że kobiet wśród 1640 prezesów jest zaledwie… 23. To niespełna 1,5 procent. Albo jak inaczej wytłumaczyć, że prawdopodobieństwo spotkania w badanej grupie latynoskiego lub czarnego mężczyzny wynosi odpowiednio: 1:78 i 1:126... O ile jednak czarnoskórzy liderzy pochodzą głównie z USA, o tyle latynoscy przede wszystkim z Brazylii, Meksyku i Chile.
Jeszcze gorzej jest wśród top menedżerek – nie znajdziemy tu ani jednej czarnoskórej bądź latynoski. Niemal połowa kobiet piastujących najwyższe stanowiska w korporacyjnych gigantach wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych; pojedyncze przypadki możemy odnaleźć w Japonii, Szwajcarii, Szwecji i Francji.
Rządzą Amerykanie
Wśród największych światowych prezesów najliczniejszą grupę stanowią Amerykanie, zarządzający w sumie ponad jedną trzecią globalnych gigantów biznesu. To nie zaskakuje, gdyż większość korporacji ma swoje korzenie właśnie za oceanem. Zaraz potem są Japończycy. Do wyjątków należą firmy, na czele których stoi obcokrajowiec. W efekcie aż 82 proc. spośród 1640 top menedżerów wywodzi się z 15 państw, również Rosji, choć jej pozycja jest w tym wybranym gronie na pewno najsłabsza.
Można stąd wysnuć wniosek, że obywatelom gospodarczych potęg (w tej grupie oprócz wspomnianych już Amerykanów i Japończyków znaleźli się Anglicy, Niemcy oraz Francuzi) znacznie łatwiej zrobić zawrotną karierę w korporacjach niż ich kolegom z krajów mniej rozwiniętych ekonomicznie. Jeżeli jeszcze do tego mają więcej niż 55, ale mniej niż 64 lata (wiek aż 43,7 proc. szefów największych korporacji), świat biznesu przez wielkie B stoi przed nimi otworem.
Czyżby to był idealny okres, kiedy osiąga się wreszcie równowagę niezbędną każdemu menedżerowi, ponieważ z jednej strony ma się doświadczenie życiowe i zawodowe, z drugiej – zachowuje jeszcze świeże spojrzenie na gospodarkę i procesy w niej zachodzące? Jakkolwiek kontrowersyjnie może brzmieć ta teza (zwłaszcza jej druga część), faktem jest, że trzech na czterech prezesów korporacji ma ponad 45 lat, a mniej niż 74 lata. Najwięcej - aż 94 będzie świętować w 2008 roku swoje 59 urodziny. Zaledwie trzech na stu liderów ma mniej niż 44 lata. Nic dziwnego. Jak wynika z naszych badań, efektowne, błyskawiczne kariery prezesów w firmach-gigantach to rzadkość (jedynie nieco ponad 2 proc. z nich pracuje krócej niż 10 lat). Wspinanie się na korporacyjne szczyty jest bowiem zazwyczaj procesem powolnym, by nie rzec – mozolnym: osiągnięcie stanowiska CEO rozłożone jest na dziesiątki lat. Gros najwyższych rangą szefów ma za sobą doświadczenie zawodowe dłuższe niż 20, ale krótsze niż 39 lat, niezależnie od tego, czy sukces przebiega zgodnie z modelem azjatyckim, czy też amerykańskim. W pierwszym – lider od początku pracuje w jednym przedsiębiorstwie, zajmując coraz wyższą pozycję w firmowych strukturach; w drugim – młody menedżer od razu piastuje wysokie stanowisko i przemieszczając się z jednej korporacji do drugiej, osiąga – częściowo przez awans poziomy, a częściowo pionowy – stanowisko prezesa.
Fabryki CEO
Jakie przygotowanie teoretyczne mają światowi liderzy biznesu do realizowania tak ważnej roli? Wszyscy zdobyli wyższe wykształcenie. Większość ma za sobą studia magisterskie, ale nie brakuje inżynierów i menedżerów z dyplomem licencjackim. Niektórzy mogą się poszczycić stopniem doktora, jednak tytuł profesora jest już ewenementem. Trudno chyba uznać za przypadek, że szefowie największych korporacji studiowali na uczelniach od lat cieszących się renomą najlepszych uniwersytetów na świecie, jak: Harvard, Cambridge, Yalle, Uniwersytet Tokijski czy Uniwersytet Kalifornijski, bądź należących do czołówki w ich krajach. Otwarte pozostaje tylko pytanie, w jakim stopniu jest to zasługa samych szkół. Czy to one kreują cechy umożliwiające osiągnięcie biznesowych wyżyn, czy też raczej przyciągają ludzi o cechach lidera?
| Wszystkie prezentowane tu dane zostały zebrane podczas badania źródeł wtórnych. Były to takie wirtualne zasoby informacji, jak: korporacyjne strony internetowe, wyszukiwarki, fora biznesu, artykuły zamieszczane w sieci, strony internetowe uczelni wyższych, które publikują dane o absolwentach. Wyjściowa baza nazwisk została opracowana na podstawie listy 2 tys. największych korporacji światowych. W fazie konceptualizacji projektu badawczego postanowiono się skupić na następujących elementach charakterystyki menedżerów: płeć, wiek, wykształcenie, ukończone szkoły, ścieżka kariery i doświadczenie zawodowe. Uznano je za optymalne w procesie tworzenia profilu przeciętnego CEO. |
Robert Karaszewski i Kamila Skrzypczyńska są współautorami badania będącego źródłem danych zawartych w tekście.
Manager Magazin, Numer 7 (42) Lipiec 2008
Na ten sam temat:
Tego samego autora:
- Wirtuozi biznesu | 11-09-2008
r e k l a m a
Linki sponsorowane
Finansowe rady dla nie finansistów: w co inwestować, jak wybrać ubezpieczenia z najwyższej półki i oferty private bankingu.
- Sezon wyników w USA wkracza w kluczową... | 17-01-2012
- Indeks VIX najniżej od lipca | 23-12-2011
- W Europie skromne wzrosty na koniec... | 19-12-2011
Przeczytaj, czym jeżdżą polscy menedżerowie, o jakich samochodach, marzą, jakie cenią i co sądzą o testowanych modelach.
- Audi Q7 - lifting i zmodyfikowane... | 19-05-2009
- Porsche Panamera - 4-drzwiowe... | 31-03-2009
- Skoda Octavia Combi 1.4 TSI DSG7 -... | 31-03-2009
Kursy walut
- O nas |
- Kontakt |
- Reklama |
- Biuro prasowe |
- Partnerzy |
- Regulamin |
- Mapa serwisu |
- Zgłoś błąd |
- Polityka prywatności |
- RSS |

- na górę strony ^
- Copyright ©JOBS.PL SA 2008-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone.
- projekt i wykonanie: agencja interaktywna .apeiro



